Działalność resocjalizacyjna w opinii wychowanków

Wyniki badań

Celem przeprowadzonych badań było poznanie działalności resocjalizacyjnej Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Wałbrzychu w oczach wychowanków placówki. Dlatego też pytania ankietowe były bardzo zbliżone do pytań, na które odpowiadali wychowawcy. Pierwsze z nich, dotyczyło sposobów rozwiązywania problemów w opinii wychowanków. Dane prezentuje tabela 17 oraz wykres 6.

Tabela 17. Sposoby rozwiązywania problemów w opinii wychowanków

Odpowiedzi

 

Lb. %
Zasugerowanie rozwiązań przez wychowawcę 27 77,1
Uświadomienie skutków 5 14,3
Rozwiązywanie problemów w grupie 3 8,6
Ogółem 35 100,0

Źródło: badania własne

Wykres 6. Struktura rodziny wychowanków

Źródło: opracowanie własne

Wykres 7. Sposoby rozwiązywania problemów w opinii wychowanków

Źródło: opracowanie własne

Badania wykazały, że zdecydowana większość – 77,7% młodzieży woli, by wychowawca sugerował własne rozwiązania danej sytuacji, co daje możliwość wykorzystania z jednej z nich. Oznacza to, że wychowankowie Ośrodka nie chcą sami rozwiązywać swoich problemów, czekając na propozycje rozwiązań. Brak aktywności z ich strony może świadczyć nie tyle o apatii związanej z przebywaniem w placówce zamkniętej, ale o „lenistwie” podopiecznych i braku współdziałania. Ponad 14% wychowanków uważa, że najlepszym sposobem rozwiązywania problemów jest uświadomienie skutków własnych poczynań. Okazuje się, że ta grupa  to jedni z najmłodszych ankietowanych, co potwierdza odpowiedzi wychowawców, że im młodszy wychowanek to oddziaływanie resocjalizacyjne odnosi większy skutek.  Prawie 9% respondentów uważa, że najlepszym sposobem jest rozwiązywanie problemów na forum grupy.

Kolejne interesujące mnie zagadnienie dotyczyło przyczyn wykonywania poleceń wychowawcy. Dane dotyczące tej kwestii prezentuje tabela 18.

Tabela 18. Przyczyny wykonywania poleceń wychowawcy

Odpowiedzi

 

Lb. %
Ponieważ mnie o to prosi 0 0,00
Moi koledzy też tak postępują 6 17,1
Ponieważ  boję się, że spotka mnie kara 11 31,4
Oczekuję, że spotka mnie nagroda 5 14,4
Nie robię tak, jak chce wychowawca 13 37,1
Ogółem 35 100,0

Źródło: badania własne

Wykres 8. Przyczyny wykonywania poleceń wychowawcy

Źródło: opracowanie własne

Okazuje się, że największa grupa młodzieży – 37,1% twierdzi, że nie wykonuje poleceń wychowawcy. Przypuszczam, że ta część młodzieży nie odpowiedziała szczerze na zadane pytanie, bowiem nie wykonywanie poleceń może spowodować nałożenie dodatkowej kary, np. w postaci zakazu wydawania przepustek. Z dodatkową karą liczy się natomiast równie liczna grupa – 31,4%. Nieco ponad 17% respondentów wykonuje polecenia wychowawców tylko dlatego, że inni też tak postępują. 14,4,% chłopców oczekuje, że jeżeli będzie postępować zgodnie z wytycznymi wychowawcy, to nie ominie ich nagroda. Należy zauważyć, że najmłodsi ankietowani częściej niż pozostała grupa postępują tak jak rówieśnicy, natomiast najstarsi deklarują brak wykonywania poleceń wychowawców.

Znając przyczyny wykonywania zadań zleconych przez wychowawców chciałam poznać opinie młodzieży na temat właściwości postępowania w określonych sytuacjach. Dane dotyczące tego zagadnienia prezentuje tabela nr 19.

Tabela 19. Opinia wychowanków na temat właściwości postępowania

Odpowiedzi

 

Lb. %
Nauczyli mnie tego rodzice 9 25,7
Obserwuję kolegów i postępuję tak jak oni 16 45,7
Staram się postępować zgodnie ze wskazówkami wychowawców 6 17,2
Z mediów (telewizja, radio, Internet) 4 11,4
Ogółem 35 100,0

Źródło: badania własne

Wykres 9. Opinia wychowanków na temat właściwości postępowania

Źródło: opracowanie własne

Wiadomym jest, że to rodzice od najmłodszych lat powinni uczyć dzieci określonych zachowań. Jednakże tylko 25,7% wychowanków stwierdziło, że to właśnie rodzice nauczyli ich jak mają postępować w określonych sytuacjach. Największa liczba respondentów – 45,7% zadeklarowała, że obserwuje kolegów i czyni to samo co oni. Nieco ponad 17% stara się postępować zgodnie ze wskazówkami wychowawców. Tylko cztery osoby, co stanowi 11,4% twierdzi, że wzorce czerpie w mediów.

Bardzo ważne jest, aby młodzież przebywająca w Ośrodku nie pozostawała bez pomocy i zrozumienia ze strony wychowawców. Każdy wychowanek wchodzi do placówki z pewnym bagażem doświadczeń. Ponadto pobyt w nowym środowisku może powodować frustrację. Żaden z wychowanków nie powinien więc być pozostawiony „samemu sobie”. Dane dotyczące odczuć wychowanków na temat zrozumienia i pomocy ze strony wychowanków prezentuje tabela nr 20 oraz wykres 10.

Tabela 20. Odczucia wychowanków na temat zrozumienia i pomocy ze strony wychowawców

Odpowiedzi

 

Lb. %
Zawsze 0 0,0
Czasami 8 22,8
Rzadko 17 48,6
Nigdy 10 28,6
Ogółem 35 100,0

Źródło: badania własne

Wykres 10. Odczucia wychowanków na temat zrozumienia i pomocy ze strony wychowawców

Źródło: opracowanie własne

Analiza badawcza ujawniła, że większość wychowanków – 48,6% rzadko rozmawia z wychowawcami o swoich problemach i uważa, że pedagogów nie interesują ich kłopoty. Blisko 23% rozmawia o swoich problemach z wychowawcami jedynie „czasami”, ze względu na brak czasu lub cierpliwości. Takich odpowiedzi udzielali głównie najmłodsi ankietowani, co oznacza, że brak im wsparcia ze strony osób dorosłych. Najstarsi ankietowani – 48,6% natomiast częściej niż pozostała grupa twierdzi, że rozwiązuje swoje problemy samemu.

Symptomy niedostosowania społecznego

Najczęściej spotykanym wskaźnikiem niedostosowania społecznego nieletnich są tzw. zachowania antagonistyczno – destrukcyjne. Są one wyrazem konfliktu jednostki ze społeczeństwem i pozostają w jaskrawej sprzeczności z normami społecznymi, moralnymi i prawnymi.

W związku z tym, że dziecko funkcjonuje w różnych rolach społecznych, jako dziecko w rodzinie, uczeń w szkole oraz kolega w grupie rówieśniczej, przypisuje mu się pewne wymagania. Gdy nieletni reaguje na nie negatywnie lub nieadekwatnie do oczekiwań, można mówić o symptomach nieprzystosowania społecznego, do których zaliczyć można opór szkolny, wagary, niepowodzenia szkolne, ucieczki z domów, nadużywanie alkoholu i środków odurzających oraz zachowania agresywne.

Procedura pomiarowa

W tym miejscu chciałbym przedstawić procedurę pomiarową służącą do eksploracji map percepcyjnych przy użyciu analizy korespondencji. Procedura ta jest dość często wykorzystywana w praktyce badawczej agencji badania rynku, jednakże w literaturze przedmiotu niewiele można znaleźć na jej temat.

Procedura pomiarowa wygląda następująco. Respondenci mają za zadanie ocenić, w jakim stopniu każda cecha (atrybut) pasuje do kolejnych obiektów. Sposób oceniania, tj. skale, mogą być różnorodne. Zasadniczo powinno się stosować tym dokładniejsze skale, im większe jest zaangażowanie respondentów w badaną dziedzinę, im bardziej są z nią związani. Na przykład nie będziemy prosić bezdzietnej dziewczyny o ocenę odżywek dla dzieci na tak czułej skali jak ta od 0 do 100. Natomiast matka niemowlęcia, która codziennie musi zabezpieczać swojemu dziecku produkty najlepszej jakości, z pewnością będzie w stanie użyć takiej skali.

Zestaw atrybutów, które podejrzewamy o to, że różnicują badane obiekty otrzymujemy w drodze na przykład wywiadów, w czasie których pytamy się respondentów, o to, które aspekty danej klasy obiektów są najistotniejsze. Zestaw ten można także ułożyć posługując się własną intuicją socjologiczną.

Problemy i hipotezy badawcze, zmienne i wskaźniki

W literaturze z zakresu metodologii spotykamy najczęściej rozumienie problemu badawczego jako pytania czy zbioru pytań.

Problem i hipoteza określają cel, organizują badania, ale ich nie zastępują. Warto w tym miejscu odnieść się do zarzutów, że hipotezy w badaniach ilościowych mogą wpływać na konstrukcję wiedzy o badanym przedmiocie – hipotezy podlegają procesom weryfikacji lub falsyfikacji[1].

Problemem badawczym nazywamy to, co jest przedmiotem wysiłków badawczych, czyli po prostu to, co orientuje nasze przedsięwzięcia poznawcze’[2].

W zależności od tego, czego dotyczy pytanie wyróżnia się rozmaite kategorie problemów badawczych. I tak, Stefan Nowak wymienia dwie kategorie problemów badawczych. Pierwsza dotyczy samych własności przedmiotów i zmian, jakim one podlegają: czy przedmioty te cechują się posiadaniem określonych własności bądź podlegają (podlegały) określonym zdarzeniom, zmianom i procesom, jakie było natężenie pewnych cech o charakterze ilościowym czy intensywność przemian i procesów przedmioty te charakteryzujących. Ten rodzaj pytań Stefan Nowak określa mianem pytań o przekrojowe lub dynamiczne własności przedmiotów lub o zdarzenia i procesy, jakim te przedmioty podlegają. Są to więc, uogólniając, pytania o wartości zmiennych. Druga kategoria problemów badawczych dotyczy tego, czy zachodzą pewne relacje (zależności) między własnościami badanych przedmiotów. Są to więc pytania o zależności między zmiennymi — dokładniej, między zmienną zależną Y (zmiennymi zależnymi Y\,…, Ym) oraz zmienną niezależną Xj (zmiennymi niezależnymi Xi,…, X„)[3].

Na ogół wyraża się problemy naukowo i subiektywnie badawcze, problemy dotyczące właściwości zmiennych i relacji między zmiennymi oraz problemy w postaci pytań rozstrzygnięcia i dopełnienia[4].

Problemy naukowo-badawcze zmierzają do odkryć powszechnie nieznanych zjawisk, do odkryć zjawisk nieznanych dotąd także uczonym. Problemy subiektywnie badawcze natomiast to zadania, które są nowe tylko dla osób pytających.

W badaniach pedagogicznych często spotykanymi problemami badawczymi są również problemy w postaci pytań rozstrzygnięcia lub dopełnienia. Pierwsze z nich zazwyczaj rozpoczynają się od partykuły „czy” i dopuszczają przeważnie tylko dwie możliwości odpowiedzi: tak lub nie, a niekiedy także: nie mam zdania. Problemy badawcze w postaci pytań dopełnienia umożliwiają odpowiedzi bardziej szczegółowe, które zazwyczaj rozpoczynają się od zaimków pytających lub przysłówkowych, jak: dlaczego?, kto?, co?, ile?, w jakim stopniu?, gdzie?. Są to pytania otwarte dające badanym możliwość swobodnych wypowiedzi, tj. bez sugerowania jakichkolwiek odpowiedzi.

Natomiast Stefan Nowak pisał, że: problem badawczy to tyle, co pewne pytanie lub zespół pytań na które odpowiedzi ma dostarczyć badanie.

Wszelkie problemy badawcze możemy dzielić na pewne typy przyjmując za podstawę podziału np. przedmiot, zakres, rolę jaką spełnia dany problem w nauce itp. ich właściwości. Na tej podstawie wyróżniamy problemy:

  1. teoretyczne i praktyczne;
  2. ogólne i szczegółowe;
  3. podstawowe i cząstkowe[5] [6] [7] [8].

Główny problemem badawczy to:

Jaką rolę odgrywa reklama społeczna jako narzędzie kampanii społecznej?

Dla potrzeb pracy z powyżej przedstawionego problemu ogólnego zostały wyodrębnione następujące problemy szczegółowe:

  • Jakie tematy są najczęściej poruszane w polskich reklamach społecznych?
  • Jakie formy przekazu dominują w poddanych analizie reklamach społecznych?
  • Jakie techniki oddziaływania zostały wykorzystane w analizowanych reklamach społecznych?

Po sformułowaniu problemów badawczych należy wyjaśnić co to są hipotezy. O czym w następnym podrozdziale.

[1] Zob. S. Palka, Podstawy metodologii badań w pedagogice, Gdańsk 2009, s. 67.

[2]    Zob. J. Sztumski, Wstęp do metod i technik społecznych, Katowice 1995, s. 38.

[3]    Por. S. Nowak, [w:] J. Brzeziński (red.), Metodologia badań psychologicznych, Warszawa 2004, s. 223 – 224.

[4]    Zob. M. Łobocki (red.), Metody i techniki badań pedagogicznych, Kraków 2008, s. 22.

[5] Z. Cyckowski, [w:] M. Łobocki (red.), Metody i techniki badań pedagogicznych, Kraków 2008, s. 22.

[6]    Zob. Tamże, s. 23.

[7] S. Nowak, [w:] J. Brzeziński (red.), Metodologia badań psychologicznych, Warszawa 2004, s. 216.

[8]    Por. J. Sztumski, Wstęp do metod i technik badań społecznych, Katowice 1995, s. 47 – 48.

Religijność młodzieży w oparciu o literaturę i badania socjologiczne

fragment pracy mgr

Badania religijności młodzieży na początku lat dziewięć­dziesiątych przeprowadzone zostały w zupełnie innych warunkach społeczno – politycznych, niż w latach ubiegłych. Wprawdzie zmiany ustrojowe dokonały się bardzo szybko, jednak zmiana wewnętrznych postaw ludzkich następuje bardzo powoli[1]. Należy jednak mieć na uwadze, że „…postawy i zachowania młodzieży nie są czymś stałym, tworzą się w doświadczeniu życia indywidual­nego i społecznego. Nie są raz na zawsze ukształto­wane, lecz ulegają zmianom…”[2].

Wyniki przedstawionych poniżej badań socjologicznych będą ukazywały tendencje rozwojowe postaw i zachowań młodego poko­lenia Polaków. Mówiąc o młodzieży mamy na myśli jednostki w przedziale 15-24 lat. W wieku 15-19 lat w Polsce jest obec­nie[3] 2779300 młodzieży,­ zaś w wieku 20-24 lat 2457400 osób. Łącznie młodzież polska liczy więc 5236670 osób, co daje 523670 osób na jeden rocznik. W roku 2000 prognozowana liczba polskiej młodzieży wyniesie 6559000 osób. Liczba młodzieży ma więc tendencję wzrostową[4].

[1]           Por. Słowo Powszechne. 44: 1990 n. 257 s. 1-2. Cyt. za: J. Mariański. Obraz polskiej młodzieży – analiza soc­jologiczna. W: Program duszpas­terski na rok 1991/92. Katowice 1991. s. 90.

[2]           Mariański. Obraz polskiej młodzieży, jw. s. 91.

[3]           Dane z 1990 roku. Rocznik statystyczny 1990. GUS. Warszawa 1990. s. 39, 60.

[4]           Por. Rocznik Statystyczny 1988. GUS. Warszawa 1988. s. 43.

Istota i znaczenie problemów społecznych

Każda zorganizowana ludzka zbiorowość, niezależnie od tego czy jest to rodzina czy grupa rówieśnicza lub też złożone, nowoczesne społeczeństwo systematycznie zmaga się z pojawiającymi się trudnościami, które najczęściej są przyczynami naruszenia codziennej równowagi i harmonii stosunków międzyludzkich. Trudności będące konsekwencjami najróżniejszych zakłóceń i nieprawidłowości organizacji życia zbiorowego definiujemy jako problemy społeczne (kwestie społeczne)[1]. Zrozumienie współczesnych trudności związanych z posługiwaniem się kategorią „problem społeczny” nie jest możliwe bez odwołania się do jej historycznego kontekstu, tj. do historii Europy XVIII i XIX wieku. Pojęcie „problemu społecznego” stosowane było początkowo w liczbie pojedynczej. Tego, co od XVIII wieku zaczęto nazywać kwestią społeczną, nie da się łatwo określić, bo zjawisko to charakteryzowało się bogactwem znaczeń i konotacji. U swoich początków problem społeczny był rozumiany jako „sprawa do załatwienia”, „zadanie” o ważnym politycznym znaczeniu. Termin „problem społeczny” był zresztą określany także inaczej, m. in. jako: rozległe i groźne zawikłanie, krzywda społeczna, złowrogie widmo, ogniowa próba trwałości systemu, nędza mas, ponura tragedia społeczna[2]. W każdym z tych ujęć kwestia społeczna była jednak nieodłącznie związana z tym, co działo się wówczas w rozwoju przemysłowym, w rolnictwie i rozwoju ludnościowym; odnosiła się do położenia „kłopotliwych” grup społecznych czy wręcz „niebezpiecznych klas” (proletariatu miejskiego, chłopów pozbawionych ziemi, rzemieślników zagrożonych produkcją maszynową); objawiała się we wszystkich formach konfliktów społecznych[3]. Politycznego znaczenia „kwestia społeczna” nabrała dopiero po Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Thomas Geisen uważa, że kwestia społeczna […] powstała jako taka bezpośrednio po Wielkiej Rewolucji Francuskiej (1789) i rozwinęła się później, przede wszystkim w toku procesów industrializacji w XX wieku jako jedno  z najważniejszych pól działań społeczno – politycznych”. Powstała […]raczej na bazie zmienionego pojmowania społecznego, według którego problemy społeczne nie są akceptowalne jako coś, co po prostu istnieje, na przykład w sensie nieuchronnego rozumienia przeznaczenia[4].

Specyficzne spojrzenie na kwestię społeczną prezentuje Hannah Arendt[5]. „Kwestia socjalna, czyli nędza mas” – to dla niej sprawa stanowiąca najpilniejszy i najtrudniejszy do politycznego rozwiązania problem wszystkich (poza amerykańską) rewolucji. Już w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej „wyparła sprawę wolności politycznej”, co wpłynęło negatywnie na kształt i losy samej rewolucji. Nędza jest upodleniem, bo poddaje ludzi absolutnemu dyktatowi konieczności, którą wszyscy znamy z najbardziej osobistego doświadczenia, pozostającego poza wszelką spekulacją. I właśnie pod naciskiem tej konieczności masy pospieszyły rewolucji francuskiej z pomocą, ożywiły są, pchnęły naprzód i ostatecznie przywiodły do zguby. To właśnie konieczność, czyli „naglące ludzkie potrzeby (odzienie, pożywienie, reprodukcja gatunku)” spowodowały, że […] rewolucja zmieniła kierunek. Nie zmierzała już ku wolności. Jej celem stał się dobrobyt ludu. Dalej Arendt przyznaje jednak, że choć niezliczone świadectwa dotyczące minionych rewolucji dowodzą ponad wszelką wątpliwość, że każda próba rozwiązania kwestii społecznej środkami polityki wiedzie do terroru, a terror prowadzi rewolucje do zguby, to uniknięcie tego fatalnego błędu jest prawie niemożliwe, gdy rewolucja wybucha w warunkach masowej nędzy.  Autorka podkreśla również, że kwestia społeczna zaczęła odgrywać rewolucyjną rolę dopiero w epoce nowożytnej, kiedy ludzie zaczęli powątpiewać w to, że życiu na Ziemi musi towarzyszyć nędza.

W owym czasie kwestia społeczna objawiła się nie tylko w konfliktach i ruchach społecznych, ale także w ideologiach społecznych (politycznych programach mówiących o tym, jak radzić sobie ze zmianą, wśród których podstawowe znaczenie miały trzy główne nurty, reprezentowane przez myśl liberalną, konserwatywną i socjalistyczną). Została wreszcie zinstytucjonalizowana przez wprowadzenie prawa pracy, ubezpieczeń społecznych, publicznej edukacji i opieki zdrowotnej – dając tym samym początek polityce społecznej. Współcześnie wyodrębniane modele polityki społecznej w Europie mają wyraźnie historyczne korzenie w związkach między ówczesnymi ideologiami społecznymi a przyjmowanymi w danym kraju rozwiązaniami w dziedzinie polityki społecznej[6].

Kwestia społeczna stała się też przedmiotem poznania naukowego (kategorią stosowaną w  naukach noszących nazwę „nauki społeczne”). W naukach społecznych – pisze Józefina Hrynkiewicz[7] w monografii poświęconej Ludwikowi Krzywickiemu – rozważano kwestię społeczną jako zagadnienie o różnych aspektach i konsekwencjach. Jako zagadnienie dotyczące zmian w strukturze i organizacji społeczeństwa, zmian funkcji i rozpadu różnych instytucji życia społecznego. Etyczne aspekty kwestii społecznej odnoszone były do trwałości systemów wartości i norm społecznych, zagadnienia krzywdy i niesprawiedliwości, dobra powszechnego i jednostkowego. Aspekt ekonomiczny dotyczył zakresu niezależności procesów gospodarczych od problemów społecznych […]. Antropologiczne aspekty kwestii społecznej obejmowały zagadnienia trwałości i ciągłości form życia społecznego, solidarności i antagonizmu, postępu i regresu, zasad udziału w dobrach cywilizacyjnych. Aspekt techniczny to zagadnienie środków służących zaspokojeniu podstawowych potrzeb. Biologiczne aspekty rozważały wpływ warunków życia i pracy na zdrowie […]. W aspekcie politycznym rozważano warunki utrzymania istniejącego porządku społeczno – politycznego, zakres władzy i odpowiedzialności państwa za stan i rozwój poszczególnych warstw społecznych […].

[1] K. W. Frieske, P. Poławski, Opieka i kontrola. Instytucje wobec problemów społecznych,  Biblioteka Pracownika Socjalnego, Katowice 1999, s. 11.

[2] G. Firlit – Fesnak (red:), Polityka społeczna. Podręcznik akademicki, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007, s. 185.

[3] G. Firlit – Fesnak, (red:), Polityka społeczna. Podręcznik akademicki, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007, s. 177 – 178.

[4] T. Geisen, Państwo socjalne w okresie modernizmu. O powstaniu systemów zabezpieczenia społecznego w Europie, w: Państwo socjalne w Europie. Historia – rozwój – perspektywy, Krzysztof Piątek (red.), Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2005, s. 33.

[5] H. Arendt, O rewolucji, przeł. Mieczysław Godyń, Czytelnik, Warszawa 2003, s. 69 – 141.

[6] G. Firlit – Fesnak (red.), Polityka społeczna. Podręcznik akademicki, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007, s. 179.

[7] J. Hryniewicz, Kwestia społeczna w pracach Ludwika Krzywickiego, Warszawa 1988, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, s. 297 – 298.

Wpływ sposobu życia idoli na sposób życia fanów

Czasami zastanawiamy się, czy to, w co wierzymy, ma naprawdę jakikolwiek głębszy sens. Czy warto opierać swoje życie na jakichś wartościach? Współcześnie coraz więcej ludzi uznaje swoich idoli za autorytet we wszelkich dziedzinach życia, zacierając przy tym granice znaczenia obu pojęć. Niektórzy potrafią wywrócić swój świat do góry nogami, aby choć na chwilę dać się ponieść złudzeniu, że osiągną ten sam efekt końcowy i będą tacy sami jak ich idole.

Określenie fan/fanka wywodzi się etymologicznie od słowa fanatyk. Cóż- źródłosłów tłumaczy zasadniczo wszystko. Fan będzie ślepo naśladował swego idola, będzie wznosił ku niemu modły traktując jako bóstwo. Będzie bezkrytycznie wierzył, że czcząc obrany przez siebie obiekt kultu stanie się taki sam. Myśl tę w zbiorowej wyobraźni podsyca dodatkowo dzisiejszy sposób kreowania idoli. Efemeryczne gwiazdy rodzą się z dnia na dzień dzięki programom, których założeniem jest fabrykowanie nowych postaci w show-biznesie. Anonimowa, do wczoraj przeciętna osoba z małej miejscowości dziś staje się postacią z pierwszych stron tabloidów i plotkarskich portali. Taki biogram daje nadzieję każdemu. Bez względu na talent i możliwości. I jeśli tylko wszystko kończy się na nienatrętnych marzeniach, to w porządku. Gorzej jeśli zjawisko przybiera postać epidemiologicznej zbiorowej histerii, kończącej się masowymi samobójstwami czy zagrożeniem życia innych osób.

Społeczeństwo nie dostrzega subtelnej różnicy między idolem a autorytetem. Idolem, choćby dla wąskiej grupy i tylko na chwilę, można stać się z dnia na dzień dzięki kreacji mediów. Na autorytet społeczny pracuje się nierzadko latami. Nosić miano autorytetu to wielka odpowiedzialność, niestety- obca wielu idolom.

Idole są w dzisiejszym świecie potrzebni. Ubarwiają codzienność, kreują pewne trendy, pomagają kształtować pokoleniowy gust- zarówno przez akceptację ich stylu życia i artyzmu, jak i przez negację. Uczą odróżniać sztukę od kiczu. Tworzą pluralizm w społeczeństwie. Byli, są i zawsze będą, dopóki sami będziemy tworzyć ich mity. Problem leży jedynie w tym, aby zaakceptować ich rolę i uświadomić sobie trzeźwo, że ich kreacje są tworem masowej wyobraźni, więc nie próbujmy ich bezmyślnie wcielać w naszą rzeczywistość.

Otoczenie jednostki penitencjarnej

Dla zobrazowania otoczenia jednostki penitencjarnej posłużę się tu zmodyfikowanym schematem otoczenia standardowej organizacji, który w swej pierwotnej postaci jest zamieszczony w publikacji K. Wójcika : Public Relations. Centrum Kreowania Liderów. Międzybór 1992.

Wielość instytucji współdziałających z jednostką penitencjarną ujętych w schemacie świadczy wyraźnie o wielce skomplikowanych relacjach pomiędzy zakładem, a światem zewnętrznym. Relacje te wynikają bądź z mocy odnośnych przepisów prawa, są więc niejako są wymuszone np. z Policją. Nieraz wynikają z powodów ekonomicznych np. dostawcy towarów. Bądź też mają charakter dobrowolny dla jednostki i wytworzyły się w naturalnej drodze nawiązywania kontaktów i współdziałania z podmiotami zewnętrznymi np. Dom Kultury.

Należy stwierdzić, że te ostatnie instytucje przynoszą jednostkom swego rodzaju „zysk”, który nie jest zyskiem wyliczalnym lub ukonkretnionym przedmiotowo. Celowo jednak używam tego określenia, gdyż najlepiej oddaje sens współdziałania i współpracy. „Zyskiem” jest dla jednostki penitencjarnej konkretne wzbogacenie oferty oddziaływań penitencjarnych kierowanej do skazanych, której samodzielnie nie bylibyśmy w stanie przedstawić z różnorakich powodów, takich jak: brak odpowiednich środków finansowych, brak odpowiedniej kadry o rzadkich specjalnościach zawodowych lub wreszcie brak odpowiedniej bazy architektonicznej i wyposażenia technicznego. W tym sensie PR ma służyć poszerzaniu otoczenia zewnętrznego, ale tego otoczenia, które jest związane z działalnością penitencjarną i koniecznie przyjazne dla naszej pracy. Jednocześnie dodatkowym zadaniem praktyki PR ma być pozyskiwanie dla więziennictwa przychylności osób i instytucji kształtujących opinie publiczną ( w naszym schemacie jest to poziom trzeci w ogóle, a poziom drugi otoczenia zewnętrznego). Nie trzeba udowadniać, że wpływ osób i instytucji opiniotwórczych ma decydujące znaczenie dla pozytywnego kształtowania stosunków z instytucjami zewnętrznymi – współdziałającymi Jeśli bowiem opinia publiczna uznaje więziennictwo za „firmę” z dobrą reputacją to uwiarygodnia nas jako partnerów do konkretnych działań wspólnych z reprezentantami świata zewnętrznego.
Niewątpliwie na skutek otwierania się więziennictwa w ostatnich dziesięciu latach zaprezentowany schemat otoczenia wewnętrznego, bliższego i dalszego jest bardzo uproszczony i niepełny. Ponadto bliższe i dalsze otoczenie pozostaje w związkach z jednostką penitencjarną na różnym stopniu „bliskości”, co zależy od bieżącej potrzeby, czy wręcz koniunktury lub sympatii, (ewentualnie antypatii) osób reprezentujących jednostkę i „otoczenie”. Wielość składników otoczenia sama w sobie stanowi ogromną trudność dla osoby lub osób zabiegających o budowanie pozytywnego obrazu więziennictwa lub konkretnej jednostki penitencjarnej, zwłaszcza, że w naszych warunkach nadal abstrakcyjnym luksusem kadrowym byłoby wydzielenie etatu rzecznika prasowego i umożliwienie mu zajmowania się tylko i wyłącznie sprawowaniem tej funkcji, ewentualnie łączonej z typowymi zadaniami PR, wspartymi określonymi środkami finansowymi.

Można także spojrzeć na opracowany przez mnie schemat otoczenia jednostki penitencjarnej przez pryzmat najnowszych teorii o tak zwanej inteligencji emocjonalnej. Mianowicie tworzenie sieci „przyjaciół” poprzez wytwarzanie niezbędnych więzi pomiędzy grupami lub jednostkami jest warunkiem sine qua non odniesienia sukcesu przez osobę lub zespół (w tym przypadku kadrę zakładu karnego). Uważa się, że umiejętność wytwarzania takich więzi jest jedną ze znaczących kompetencji inteligencji emocjonalnej, właściwej tak jednostkom jak i zespołom. W myśl tych teorii grupa (zespół) może przejawiać nawet wyższy grupowy iloraz inteligencji od osoby pojedynczej o najwyższym ilorazie inteligencji wchodzącej w skład tej grupy. Osoby lub zespoły, które posiadają tę kompetencję:

  • tworzą i podtrzymują rozległe formalne i nieformalne sieci powiązań.
  • szukają korzystnych dla obu stron związków z różnymi osobami lub zespołami.
  • nawiązują z innymi więzi porozumienia.
  • nawiązują i podtrzymują przyjaźń ze współpracownikami w samym miejscu pracy.

Jak udowodniono w amerykańskich badaniach i opracowaniach z dziedziny psychologii społecznej, tworzenie sieci wzajemnych powiązań jest tajemnicą sukcesu we wszystkich branżach. Śmiem twierdzić, że to odkrycie dotyczy także więziennictwa. Można podać przykłady jednostek penitencjarnych, które poprzez wytworzenie takich sieci istotnie wzbogaciły proces wychowawczy, czym skutecznie ustaliły, dobry, wyrównany poziom atmosfery wychowawczej w zakładzie. A jest to przecież jedno z najważniejszych zadań stawianych przed kadrą jednostek penitencjarnych.

W dalszej części pracy zostaną pokazane przykłady ukonkretniające tezę o stosowaniu inteligencji emocjonalnej przez osoby zajmujące się w więziennictwie kontaktami ze światem zewnętrznym.

Na marginesie należy stwierdzić, że zbadanie możliwości stosowania inteligencji emocjonalnej jako nowoczesnego narzędzia kierowania jednostką penitencjarną jest tematem interesującym na tyle, że wartym odrębnego przeanalizowania i opisania.

Typologia problemów społecznych

W ujęciu podanym przez Słownik socjologiczny problemy społeczne są zjawiskami na skalę masową (mającymi zasięg zarówno lokalny jak i globalny), powtarzającymi się, postrzeganymi z punktu widzenia przekonań i interesów jednostek, grup, większych zbiorowości, całych społeczeństw za negatywne, niekorzystne, niebezpieczne, złe. Budzą zaniepokojenie opinii publicznej, gdyż przybierają na sile i nierzadko uważane są za przejaw dezorganizacji społecznej[1].

Pojęcia „kwestii społecznej” po raz pierwszy użył w 1840 roku H. Heine. W pojęciu tym zawarł elementy negatywne, którymi były niesprawiedliwości struktur, a także pozytywne wskazujące kryteria ich oceny, podstawowe zasady społeczne oraz strategie ich rozwiązywania. Każda epoka posiada swoją specyficzną kwestię społeczną[2].

Zespół zjawisk, które przypisać można kategorii problemów społecznych ma zmienne, nieostre granice. Fakt włączenie lub wyłączenia danego zjawiska społecznego do obszaru patologii społecznych jest kwestią dyskusyjną. Z drugiej strony bez większego kłopotu możemy wyliczyć jednak te zjawiska społeczne, które można w zasadzie zakwalifikować jako problem społeczny. Korupcja, przestępczość, alkoholizm, narkomania, przemoc – to niektóre ze zjawisk utożsamianych z pojęciem problemu społecznego, gdyż przeciwstawiane są one wyrażeniom o dobrym, pożądanym porządku społecznym. W każdej ludzkiej zbiorowości łatwo zidentyfikować te zjawiska społeczne, które przez jej członków będą uważane za naganne, pejoratywne i które będą skłaniać ich do podejmowania rozmaitych działań dążących do zmiany takiego a nie innego stanu rzeczy[3].  Czy jednak selekcjonując rozmaite zjawiska jako problemy społeczne wedle kryterium publicznego zainteresowania czy protestu postępuje się rozsądnie? Każdy z nas przecież jednak w swojej roli obywatelskiej ma jakiś pogląd na to, co w życiu zbiorowym stanowi „sferę problemów”. Wrażliwość społeczna czy profesjonalne wyczulenie mogą sprzyjać rozeznawaniu granic tego obszaru wyraźniej, mogą skłaniać do rozciągnięcia ich na te dziedziny, które nie rodzą jeszcze zbiorowego niepokoju. Ciągle jednak pozostaje się w ramach tych obrazów świata, jakie są konstruowane wedle potocznego, tj. codziennego, zbiorowego doświadczenia[4].

Warto też zwrócić uwagę na zjawisko „kreowania” problemów społecznych. Pisze o nim np. Mauss, podkreślając, że kryterium kreowania są nie tyle rzeczywiste zjawiska społeczne, ile interesy i cele tych, którzy problemy kreują[5]. Okazuje się więc, że normy moralne nie są jedynymi kryteriami oceny zjawisk społecznych. Niektóre jednostki lub grupy mogą oceniać je z perspektywy własnych celów i interesów, nazywając problemem te zjawiska, które owym interesom szkodzą.

Według Marka Mlickiego[6] pierwszym elementem identyfikacji problemów społecznych jest wiedza o rzeczywistości społecznej, czyli jej obraz, jaki wytwarzają sobie ludzie. Obraz ten kształtuje się pod wpływem dwóch rodzajów informacji: informacji uzyskiwanych bezpośrednio z otoczenia oraz informacji pochodzących z tzw. rzeczywistości znakowej, tj. środków masowego przekazu, książek itd. Zróżnicowanie w dostępie do informacji powoduje, że obrazy rzeczywistości różnych grup społecznych i zawodowych będą się od siebie różnić – niekiedy nawet znacznie. Dlatego ocenie, która jest następnym etapem identyfikowania problemów społecznych, będą podlegały różne zjawiska.

Część problemów społecznych może być rozpoznana przez uczestników życia zbiorowego, którzy na podstawie własnego doświadczenia są w stanie określić rozbieżność pomiędzy obowiązującymi standardami normatywnymi a istniejącymi warunkami. Ingerencja profesjonalistów jest jednak niezbędna w sytuacji, gdy rozbieżności te nie są z rozmaitych względów dostrzegane przez przedstawicieli społeczeństwa (problemy realne), bądź też gdy określa się mianem problemu warunki, które wedle wiedzy ekspertów nie naruszają wartości społecznych (problemy fałszywe)[7].

Bardzo istotne jest także rózróżenie między „starymi” a „nowymi” problemami społecznymi. Przez „stare” rozumiemy te problemy, które są tradycyjne jako takie określane. Są to np. prostytucja, przestępczość, alkoholizm, niektóre przejawy patologii rodziny itd. Nauki społeczne prowadzą nad nimi badania, władza usiłuje je zwalczać lub ograniczać, ludzie określają je jako godne potępienia. Panuje niemal powszechna zgoda co do konieczności ich rozwiązania bądź ograniczenia. Wszystkie one są pośrednio lub bezpośrednio sprzeczne z wartościami i normami etyki chrześcijańskiej. Problemy „nowe” to te, które dotyczą zjawisk nowo powstających lub gwałtownie zmieniających natężenie w danym społeczeństwie[8].

Bardzo często w literaturze pomijane są różnice pomiędzy problemami socjologicznymi a społecznymi. Te pierwsze są problemami wybranymi do badania przez socjologów, a te drugie są problemami będącymi przedmiotem troski społeczeństwa. Problemy społeczne można podzielić na jawne i ukryte. Ukryte problemy to takie niepożądane społeczne warunki, które są w sprzeczności z pewnymi wartościami i interesami grup lub warstw w społeczeństwie, ale nie są powszechnie rozpoznane jako takie[9].

Problemy występujące w społecznościach lokalnych, w poszczególnych sferach życia społecznego możemy podzielić na:

  • problemy społeczne w sferze pomocy społecznej (związane z bezrobociem, patologiami społecznymi, zapewnieniem opieki i pomocy dla dzieci i młodzieży, wsparciem rodzin, zapewnieniem opieki i wsparcia dla osób starszych i niepełnosprawnych);
  • problemy społeczne w sferze bezpieczeństwa publicznego (związane z poczuciem bezpieczeństwa mieszkańców, patologiami społecznymi, bezpieczeństwem drogowym, działalnością służb i szybkością reagowania: policji, straży, pogotowia, aktami wandalizmu na terenie gminy, interwencjami Policji w gminie – funkcjonowaniem posterunku, ilością funkcjonariuszy);
  • problemy społeczne w sferze ochrony zdrowia (pojawiające się w związku z kwestią dostępu do służby zdrowia, poziomu usług medycznych, różnorodnością ofert, rehabilitacją);
  • problemy społeczne w sferze edukacji (związane z ilością szkół, dostępem szkół dla dzieci i młodzieży, wyposażeniem szkół i kadr, zajęciami pozalekcyjnymi);
  • problemy społeczne w sferze aktywności społecznej i organizacji pozarządowych (związane z poziomem aktywności społecznej mieszkańców, relacjami między mieszkańcami, ilością organizacji pozarządowych oraz zakresem i jakością świadczonych przez nie sług, finansami w organizacjach pozarządowych);
  • problemy społeczne w sferze sportu (związane z poziomem aktywności fizycznej mieszkańców i ich kulturą fizyczną, ofertą gminy w zakresie sportu i kultury fizycznej, wyposażeniem gminy: stadiony, boiska, baseny, sale gimnastyczne, kluby sportowe);
  • problemy społeczne w sferze kultury (związane z ofertą kulturalną gminy, poziomem życia kulturalnego w gminie, dziedzictwem kulturalnym i ochroną dziedzictwa kulturalnego gminy).

            Polska jest krajem w którym występuje większość przedstawionych wyżej problemów społecznych. Transformacja i rozwój polskiej gospodarki w latach 1989 – 2004 wiązały się z występowaniem szeregu negatywnych zjawisk społeczno gospodarczych. Pojawiły się nowe problemy, nasiliły się inne, występujące dotychczas w ograniczonym zakresie. Wśród dominujących problemów społecznych występujących współcześnie w Polsce wymienia się przede wszystkim: bezrobocie, utrwalanie i rozszerzanie się ubóstwa, w tym ubóstwa dzieci, bezdomność, uzależnienia, przestępczość i przemoc. Problemy te wiążą się z wykluczeniem społecznym, dezintegracją społeczną, marginalizacją wielu wspólnot. Wśród wymienionych niekorzystnych zjawisk społecznych bezrobocie jawi się jako najważniejsza kwestia. Bezrobocie swym destrukcyjnym oddziaływaniem dotyka bowiem bezpośrednio nie tylko jednostkę czy rodziną, ale także całe społeczności, państwo. Wiąże się ono z pauperyzacją znacznej części społeczeństwa, w tym także dzieci, z szerokimi negatywnymi skutkami psychologicznymi. Stanowi również podłoże do występowania dysfunkcji o charakterze patologii społecznych.

[1] K. Olechnicki, P. Załęcki, Słownik socjologiczny, Graffiti BC, Toruń 1999, s. 164.

[2] S. Golinowska, I. Kopińska, Pomoc społeczna – zmiany i warunki skutecznego działania, Centrum Analiz Społeczno – Ekonomicznych, Warszawa 2002, s. 13.

[3] L. Miś, op. cit., s. 13.

[4] K. Frieske, Wstęp, w: Socjologia problemów społecznych. Teorie i rzeczywistość, Andrzej Tymowski (red.), Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 1987, s. 6 –7.

[5] A. Podgórecki, Patologia życia społecznego, WSiP, Warszawa 1969, s. 83.

[6] M. Mlicki, Procesy identyfikacji problemów społecznych, w: Socjologia problemów społecznych. Teorie i rzeczywistość, Andrzej Tymowski (red.), Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 1987, s. 13.

[7] Robert Sobiech, Profesjonalne, prospołeczne i propagandowe koncepcje problemów społecznych, w: Socjologia problemów społecznych. Teorie i rzeczywistość, Andrzej Tymowski (red.), Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 1987, s. 86.

[8] M. Mlicki, Procesy identyfikacji problemów społecznych, w: Socjologia problemów społecznych. Teorie i rzeczywistość, Andrzej Tymowski (red.), Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 198, s. 26 – 27.

[9] L. Miś, op. cit., s. 56.