Religijność młodzieży w oparciu o literaturę i badania socjologiczne

fragment pracy mgr

Badania religijności młodzieży na początku lat dziewięć­dziesiątych przeprowadzone zostały w zupełnie innych warunkach społeczno – politycznych, niż w latach ubiegłych. Wprawdzie zmiany ustrojowe dokonały się bardzo szybko, jednak zmiana wewnętrznych postaw ludzkich następuje bardzo powoli[1]. Należy jednak mieć na uwadze, że „…postawy i zachowania młodzieży nie są czymś stałym, tworzą się w doświadczeniu życia indywidual­nego i społecznego. Nie są raz na zawsze ukształto­wane, lecz ulegają zmianom…”[2].

Wyniki przedstawionych poniżej badań socjologicznych będą ukazywały tendencje rozwojowe postaw i zachowań młodego poko­lenia Polaków. Mówiąc o młodzieży mamy na myśli jednostki w przedziale 15-24 lat. W wieku 15-19 lat w Polsce jest obec­nie[3] 2779300 młodzieży,­ zaś w wieku 20-24 lat 2457400 osób. Łącznie młodzież polska liczy więc 5236670 osób, co daje 523670 osób na jeden rocznik. W roku 2000 prognozowana liczba polskiej młodzieży wyniesie 6559000 osób. Liczba młodzieży ma więc tendencję wzrostową[4].

[1]           Por. Słowo Powszechne. 44: 1990 n. 257 s. 1-2. Cyt. za: J. Mariański. Obraz polskiej młodzieży – analiza soc­jologiczna. W: Program duszpas­terski na rok 1991/92. Katowice 1991. s. 90.

[2]           Mariański. Obraz polskiej młodzieży, jw. s. 91.

[3]           Dane z 1990 roku. Rocznik statystyczny 1990. GUS. Warszawa 1990. s. 39, 60.

[4]           Por. Rocznik Statystyczny 1988. GUS. Warszawa 1988. s. 43.

Istota i znaczenie problemów społecznych

Każda zorganizowana ludzka zbiorowość, niezależnie od tego czy jest to rodzina czy grupa rówieśnicza lub też złożone, nowoczesne społeczeństwo systematycznie zmaga się z pojawiającymi się trudnościami, które najczęściej są przyczynami naruszenia codziennej równowagi i harmonii stosunków międzyludzkich. Trudności będące konsekwencjami najróżniejszych zakłóceń i nieprawidłowości organizacji życia zbiorowego definiujemy jako problemy społeczne (kwestie społeczne)[1]. Zrozumienie współczesnych trudności związanych z posługiwaniem się kategorią „problem społeczny” nie jest możliwe bez odwołania się do jej historycznego kontekstu, tj. do historii Europy XVIII i XIX wieku. Pojęcie „problemu społecznego” stosowane było początkowo w liczbie pojedynczej. Tego, co od XVIII wieku zaczęto nazywać kwestią społeczną, nie da się łatwo określić, bo zjawisko to charakteryzowało się bogactwem znaczeń i konotacji. U swoich początków problem społeczny był rozumiany jako „sprawa do załatwienia”, „zadanie” o ważnym politycznym znaczeniu. Termin „problem społeczny” był zresztą określany także inaczej, m. in. jako: rozległe i groźne zawikłanie, krzywda społeczna, złowrogie widmo, ogniowa próba trwałości systemu, nędza mas, ponura tragedia społeczna[2]. W każdym z tych ujęć kwestia społeczna była jednak nieodłącznie związana z tym, co działo się wówczas w rozwoju przemysłowym, w rolnictwie i rozwoju ludnościowym; odnosiła się do położenia „kłopotliwych” grup społecznych czy wręcz „niebezpiecznych klas” (proletariatu miejskiego, chłopów pozbawionych ziemi, rzemieślników zagrożonych produkcją maszynową); objawiała się we wszystkich formach konfliktów społecznych[3]. Politycznego znaczenia „kwestia społeczna” nabrała dopiero po Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Thomas Geisen uważa, że kwestia społeczna […] powstała jako taka bezpośrednio po Wielkiej Rewolucji Francuskiej (1789) i rozwinęła się później, przede wszystkim w toku procesów industrializacji w XX wieku jako jedno  z najważniejszych pól działań społeczno – politycznych”. Powstała […]raczej na bazie zmienionego pojmowania społecznego, według którego problemy społeczne nie są akceptowalne jako coś, co po prostu istnieje, na przykład w sensie nieuchronnego rozumienia przeznaczenia[4].

Specyficzne spojrzenie na kwestię społeczną prezentuje Hannah Arendt[5]. „Kwestia socjalna, czyli nędza mas” – to dla niej sprawa stanowiąca najpilniejszy i najtrudniejszy do politycznego rozwiązania problem wszystkich (poza amerykańską) rewolucji. Już w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej „wyparła sprawę wolności politycznej”, co wpłynęło negatywnie na kształt i losy samej rewolucji. Nędza jest upodleniem, bo poddaje ludzi absolutnemu dyktatowi konieczności, którą wszyscy znamy z najbardziej osobistego doświadczenia, pozostającego poza wszelką spekulacją. I właśnie pod naciskiem tej konieczności masy pospieszyły rewolucji francuskiej z pomocą, ożywiły są, pchnęły naprzód i ostatecznie przywiodły do zguby. To właśnie konieczność, czyli „naglące ludzkie potrzeby (odzienie, pożywienie, reprodukcja gatunku)” spowodowały, że […] rewolucja zmieniła kierunek. Nie zmierzała już ku wolności. Jej celem stał się dobrobyt ludu. Dalej Arendt przyznaje jednak, że choć niezliczone świadectwa dotyczące minionych rewolucji dowodzą ponad wszelką wątpliwość, że każda próba rozwiązania kwestii społecznej środkami polityki wiedzie do terroru, a terror prowadzi rewolucje do zguby, to uniknięcie tego fatalnego błędu jest prawie niemożliwe, gdy rewolucja wybucha w warunkach masowej nędzy.  Autorka podkreśla również, że kwestia społeczna zaczęła odgrywać rewolucyjną rolę dopiero w epoce nowożytnej, kiedy ludzie zaczęli powątpiewać w to, że życiu na Ziemi musi towarzyszyć nędza.

W owym czasie kwestia społeczna objawiła się nie tylko w konfliktach i ruchach społecznych, ale także w ideologiach społecznych (politycznych programach mówiących o tym, jak radzić sobie ze zmianą, wśród których podstawowe znaczenie miały trzy główne nurty, reprezentowane przez myśl liberalną, konserwatywną i socjalistyczną). Została wreszcie zinstytucjonalizowana przez wprowadzenie prawa pracy, ubezpieczeń społecznych, publicznej edukacji i opieki zdrowotnej – dając tym samym początek polityce społecznej. Współcześnie wyodrębniane modele polityki społecznej w Europie mają wyraźnie historyczne korzenie w związkach między ówczesnymi ideologiami społecznymi a przyjmowanymi w danym kraju rozwiązaniami w dziedzinie polityki społecznej[6].

Kwestia społeczna stała się też przedmiotem poznania naukowego (kategorią stosowaną w  naukach noszących nazwę „nauki społeczne”). W naukach społecznych – pisze Józefina Hrynkiewicz[7] w monografii poświęconej Ludwikowi Krzywickiemu – rozważano kwestię społeczną jako zagadnienie o różnych aspektach i konsekwencjach. Jako zagadnienie dotyczące zmian w strukturze i organizacji społeczeństwa, zmian funkcji i rozpadu różnych instytucji życia społecznego. Etyczne aspekty kwestii społecznej odnoszone były do trwałości systemów wartości i norm społecznych, zagadnienia krzywdy i niesprawiedliwości, dobra powszechnego i jednostkowego. Aspekt ekonomiczny dotyczył zakresu niezależności procesów gospodarczych od problemów społecznych […]. Antropologiczne aspekty kwestii społecznej obejmowały zagadnienia trwałości i ciągłości form życia społecznego, solidarności i antagonizmu, postępu i regresu, zasad udziału w dobrach cywilizacyjnych. Aspekt techniczny to zagadnienie środków służących zaspokojeniu podstawowych potrzeb. Biologiczne aspekty rozważały wpływ warunków życia i pracy na zdrowie […]. W aspekcie politycznym rozważano warunki utrzymania istniejącego porządku społeczno – politycznego, zakres władzy i odpowiedzialności państwa za stan i rozwój poszczególnych warstw społecznych […].

[1] K. W. Frieske, P. Poławski, Opieka i kontrola. Instytucje wobec problemów społecznych,  Biblioteka Pracownika Socjalnego, Katowice 1999, s. 11.

[2] G. Firlit – Fesnak (red:), Polityka społeczna. Podręcznik akademicki, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007, s. 185.

[3] G. Firlit – Fesnak, (red:), Polityka społeczna. Podręcznik akademicki, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007, s. 177 – 178.

[4] T. Geisen, Państwo socjalne w okresie modernizmu. O powstaniu systemów zabezpieczenia społecznego w Europie, w: Państwo socjalne w Europie. Historia – rozwój – perspektywy, Krzysztof Piątek (red.), Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2005, s. 33.

[5] H. Arendt, O rewolucji, przeł. Mieczysław Godyń, Czytelnik, Warszawa 2003, s. 69 – 141.

[6] G. Firlit – Fesnak (red.), Polityka społeczna. Podręcznik akademicki, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007, s. 179.

[7] J. Hryniewicz, Kwestia społeczna w pracach Ludwika Krzywickiego, Warszawa 1988, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, s. 297 – 298.

Wpływ sposobu życia idoli na sposób życia fanów

Czasami zastanawiamy się, czy to, w co wierzymy, ma naprawdę jakikolwiek głębszy sens. Czy warto opierać swoje życie na jakichś wartościach? Współcześnie coraz więcej ludzi uznaje swoich idoli za autorytet we wszelkich dziedzinach życia, zacierając przy tym granice znaczenia obu pojęć. Niektórzy potrafią wywrócić swój świat do góry nogami, aby choć na chwilę dać się ponieść złudzeniu, że osiągną ten sam efekt końcowy i będą tacy sami jak ich idole.

Określenie fan/fanka wywodzi się etymologicznie od słowa fanatyk. Cóż- źródłosłów tłumaczy zasadniczo wszystko. Fan będzie ślepo naśladował swego idola, będzie wznosił ku niemu modły traktując jako bóstwo. Będzie bezkrytycznie wierzył, że czcząc obrany przez siebie obiekt kultu stanie się taki sam. Myśl tę w zbiorowej wyobraźni podsyca dodatkowo dzisiejszy sposób kreowania idoli. Efemeryczne gwiazdy rodzą się z dnia na dzień dzięki programom, których założeniem jest fabrykowanie nowych postaci w show-biznesie. Anonimowa, do wczoraj przeciętna osoba z małej miejscowości dziś staje się postacią z pierwszych stron tabloidów i plotkarskich portali. Taki biogram daje nadzieję każdemu. Bez względu na talent i możliwości. I jeśli tylko wszystko kończy się na nienatrętnych marzeniach, to w porządku. Gorzej jeśli zjawisko przybiera postać epidemiologicznej zbiorowej histerii, kończącej się masowymi samobójstwami czy zagrożeniem życia innych osób.

Społeczeństwo nie dostrzega subtelnej różnicy między idolem a autorytetem. Idolem, choćby dla wąskiej grupy i tylko na chwilę, można stać się z dnia na dzień dzięki kreacji mediów. Na autorytet społeczny pracuje się nierzadko latami. Nosić miano autorytetu to wielka odpowiedzialność, niestety- obca wielu idolom.

Idole są w dzisiejszym świecie potrzebni. Ubarwiają codzienność, kreują pewne trendy, pomagają kształtować pokoleniowy gust- zarówno przez akceptację ich stylu życia i artyzmu, jak i przez negację. Uczą odróżniać sztukę od kiczu. Tworzą pluralizm w społeczeństwie. Byli, są i zawsze będą, dopóki sami będziemy tworzyć ich mity. Problem leży jedynie w tym, aby zaakceptować ich rolę i uświadomić sobie trzeźwo, że ich kreacje są tworem masowej wyobraźni, więc nie próbujmy ich bezmyślnie wcielać w naszą rzeczywistość.

Otoczenie jednostki penitencjarnej

Dla zobrazowania otoczenia jednostki penitencjarnej posłużę się tu zmodyfikowanym schematem otoczenia standardowej organizacji, który w swej pierwotnej postaci jest zamieszczony w publikacji K. Wójcika : Public Relations. Centrum Kreowania Liderów. Międzybór 1992.

Wielość instytucji współdziałających z jednostką penitencjarną ujętych w schemacie świadczy wyraźnie o wielce skomplikowanych relacjach pomiędzy zakładem, a światem zewnętrznym. Relacje te wynikają bądź z mocy odnośnych przepisów prawa, są więc niejako są wymuszone np. z Policją. Nieraz wynikają z powodów ekonomicznych np. dostawcy towarów. Bądź też mają charakter dobrowolny dla jednostki i wytworzyły się w naturalnej drodze nawiązywania kontaktów i współdziałania z podmiotami zewnętrznymi np. Dom Kultury.

Należy stwierdzić, że te ostatnie instytucje przynoszą jednostkom swego rodzaju „zysk”, który nie jest zyskiem wyliczalnym lub ukonkretnionym przedmiotowo. Celowo jednak używam tego określenia, gdyż najlepiej oddaje sens współdziałania i współpracy. „Zyskiem” jest dla jednostki penitencjarnej konkretne wzbogacenie oferty oddziaływań penitencjarnych kierowanej do skazanych, której samodzielnie nie bylibyśmy w stanie przedstawić z różnorakich powodów, takich jak: brak odpowiednich środków finansowych, brak odpowiedniej kadry o rzadkich specjalnościach zawodowych lub wreszcie brak odpowiedniej bazy architektonicznej i wyposażenia technicznego. W tym sensie PR ma służyć poszerzaniu otoczenia zewnętrznego, ale tego otoczenia, które jest związane z działalnością penitencjarną i koniecznie przyjazne dla naszej pracy. Jednocześnie dodatkowym zadaniem praktyki PR ma być pozyskiwanie dla więziennictwa przychylności osób i instytucji kształtujących opinie publiczną ( w naszym schemacie jest to poziom trzeci w ogóle, a poziom drugi otoczenia zewnętrznego). Nie trzeba udowadniać, że wpływ osób i instytucji opiniotwórczych ma decydujące znaczenie dla pozytywnego kształtowania stosunków z instytucjami zewnętrznymi – współdziałającymi Jeśli bowiem opinia publiczna uznaje więziennictwo za „firmę” z dobrą reputacją to uwiarygodnia nas jako partnerów do konkretnych działań wspólnych z reprezentantami świata zewnętrznego.
Niewątpliwie na skutek otwierania się więziennictwa w ostatnich dziesięciu latach zaprezentowany schemat otoczenia wewnętrznego, bliższego i dalszego jest bardzo uproszczony i niepełny. Ponadto bliższe i dalsze otoczenie pozostaje w związkach z jednostką penitencjarną na różnym stopniu „bliskości”, co zależy od bieżącej potrzeby, czy wręcz koniunktury lub sympatii, (ewentualnie antypatii) osób reprezentujących jednostkę i „otoczenie”. Wielość składników otoczenia sama w sobie stanowi ogromną trudność dla osoby lub osób zabiegających o budowanie pozytywnego obrazu więziennictwa lub konkretnej jednostki penitencjarnej, zwłaszcza, że w naszych warunkach nadal abstrakcyjnym luksusem kadrowym byłoby wydzielenie etatu rzecznika prasowego i umożliwienie mu zajmowania się tylko i wyłącznie sprawowaniem tej funkcji, ewentualnie łączonej z typowymi zadaniami PR, wspartymi określonymi środkami finansowymi.

Można także spojrzeć na opracowany przez mnie schemat otoczenia jednostki penitencjarnej przez pryzmat najnowszych teorii o tak zwanej inteligencji emocjonalnej. Mianowicie tworzenie sieci „przyjaciół” poprzez wytwarzanie niezbędnych więzi pomiędzy grupami lub jednostkami jest warunkiem sine qua non odniesienia sukcesu przez osobę lub zespół (w tym przypadku kadrę zakładu karnego). Uważa się, że umiejętność wytwarzania takich więzi jest jedną ze znaczących kompetencji inteligencji emocjonalnej, właściwej tak jednostkom jak i zespołom. W myśl tych teorii grupa (zespół) może przejawiać nawet wyższy grupowy iloraz inteligencji od osoby pojedynczej o najwyższym ilorazie inteligencji wchodzącej w skład tej grupy. Osoby lub zespoły, które posiadają tę kompetencję:

  • tworzą i podtrzymują rozległe formalne i nieformalne sieci powiązań.
  • szukają korzystnych dla obu stron związków z różnymi osobami lub zespołami.
  • nawiązują z innymi więzi porozumienia.
  • nawiązują i podtrzymują przyjaźń ze współpracownikami w samym miejscu pracy.

Jak udowodniono w amerykańskich badaniach i opracowaniach z dziedziny psychologii społecznej, tworzenie sieci wzajemnych powiązań jest tajemnicą sukcesu we wszystkich branżach. Śmiem twierdzić, że to odkrycie dotyczy także więziennictwa. Można podać przykłady jednostek penitencjarnych, które poprzez wytworzenie takich sieci istotnie wzbogaciły proces wychowawczy, czym skutecznie ustaliły, dobry, wyrównany poziom atmosfery wychowawczej w zakładzie. A jest to przecież jedno z najważniejszych zadań stawianych przed kadrą jednostek penitencjarnych.

W dalszej części pracy zostaną pokazane przykłady ukonkretniające tezę o stosowaniu inteligencji emocjonalnej przez osoby zajmujące się w więziennictwie kontaktami ze światem zewnętrznym.

Na marginesie należy stwierdzić, że zbadanie możliwości stosowania inteligencji emocjonalnej jako nowoczesnego narzędzia kierowania jednostką penitencjarną jest tematem interesującym na tyle, że wartym odrębnego przeanalizowania i opisania.

Typologia problemów społecznych

W ujęciu podanym przez Słownik socjologiczny problemy społeczne są zjawiskami na skalę masową (mającymi zasięg zarówno lokalny jak i globalny), powtarzającymi się, postrzeganymi z punktu widzenia przekonań i interesów jednostek, grup, większych zbiorowości, całych społeczeństw za negatywne, niekorzystne, niebezpieczne, złe. Budzą zaniepokojenie opinii publicznej, gdyż przybierają na sile i nierzadko uważane są za przejaw dezorganizacji społecznej[1].

Pojęcia „kwestii społecznej” po raz pierwszy użył w 1840 roku H. Heine. W pojęciu tym zawarł elementy negatywne, którymi były niesprawiedliwości struktur, a także pozytywne wskazujące kryteria ich oceny, podstawowe zasady społeczne oraz strategie ich rozwiązywania. Każda epoka posiada swoją specyficzną kwestię społeczną[2].

Zespół zjawisk, które przypisać można kategorii problemów społecznych ma zmienne, nieostre granice. Fakt włączenie lub wyłączenia danego zjawiska społecznego do obszaru patologii społecznych jest kwestią dyskusyjną. Z drugiej strony bez większego kłopotu możemy wyliczyć jednak te zjawiska społeczne, które można w zasadzie zakwalifikować jako problem społeczny. Korupcja, przestępczość, alkoholizm, narkomania, przemoc – to niektóre ze zjawisk utożsamianych z pojęciem problemu społecznego, gdyż przeciwstawiane są one wyrażeniom o dobrym, pożądanym porządku społecznym. W każdej ludzkiej zbiorowości łatwo zidentyfikować te zjawiska społeczne, które przez jej członków będą uważane za naganne, pejoratywne i które będą skłaniać ich do podejmowania rozmaitych działań dążących do zmiany takiego a nie innego stanu rzeczy[3].  Czy jednak selekcjonując rozmaite zjawiska jako problemy społeczne wedle kryterium publicznego zainteresowania czy protestu postępuje się rozsądnie? Każdy z nas przecież jednak w swojej roli obywatelskiej ma jakiś pogląd na to, co w życiu zbiorowym stanowi „sferę problemów”. Wrażliwość społeczna czy profesjonalne wyczulenie mogą sprzyjać rozeznawaniu granic tego obszaru wyraźniej, mogą skłaniać do rozciągnięcia ich na te dziedziny, które nie rodzą jeszcze zbiorowego niepokoju. Ciągle jednak pozostaje się w ramach tych obrazów świata, jakie są konstruowane wedle potocznego, tj. codziennego, zbiorowego doświadczenia[4].

Warto też zwrócić uwagę na zjawisko „kreowania” problemów społecznych. Pisze o nim np. Mauss, podkreślając, że kryterium kreowania są nie tyle rzeczywiste zjawiska społeczne, ile interesy i cele tych, którzy problemy kreują[5]. Okazuje się więc, że normy moralne nie są jedynymi kryteriami oceny zjawisk społecznych. Niektóre jednostki lub grupy mogą oceniać je z perspektywy własnych celów i interesów, nazywając problemem te zjawiska, które owym interesom szkodzą.

Według Marka Mlickiego[6] pierwszym elementem identyfikacji problemów społecznych jest wiedza o rzeczywistości społecznej, czyli jej obraz, jaki wytwarzają sobie ludzie. Obraz ten kształtuje się pod wpływem dwóch rodzajów informacji: informacji uzyskiwanych bezpośrednio z otoczenia oraz informacji pochodzących z tzw. rzeczywistości znakowej, tj. środków masowego przekazu, książek itd. Zróżnicowanie w dostępie do informacji powoduje, że obrazy rzeczywistości różnych grup społecznych i zawodowych będą się od siebie różnić – niekiedy nawet znacznie. Dlatego ocenie, która jest następnym etapem identyfikowania problemów społecznych, będą podlegały różne zjawiska.

Część problemów społecznych może być rozpoznana przez uczestników życia zbiorowego, którzy na podstawie własnego doświadczenia są w stanie określić rozbieżność pomiędzy obowiązującymi standardami normatywnymi a istniejącymi warunkami. Ingerencja profesjonalistów jest jednak niezbędna w sytuacji, gdy rozbieżności te nie są z rozmaitych względów dostrzegane przez przedstawicieli społeczeństwa (problemy realne), bądź też gdy określa się mianem problemu warunki, które wedle wiedzy ekspertów nie naruszają wartości społecznych (problemy fałszywe)[7].

Bardzo istotne jest także rózróżenie między „starymi” a „nowymi” problemami społecznymi. Przez „stare” rozumiemy te problemy, które są tradycyjne jako takie określane. Są to np. prostytucja, przestępczość, alkoholizm, niektóre przejawy patologii rodziny itd. Nauki społeczne prowadzą nad nimi badania, władza usiłuje je zwalczać lub ograniczać, ludzie określają je jako godne potępienia. Panuje niemal powszechna zgoda co do konieczności ich rozwiązania bądź ograniczenia. Wszystkie one są pośrednio lub bezpośrednio sprzeczne z wartościami i normami etyki chrześcijańskiej. Problemy „nowe” to te, które dotyczą zjawisk nowo powstających lub gwałtownie zmieniających natężenie w danym społeczeństwie[8].

Bardzo często w literaturze pomijane są różnice pomiędzy problemami socjologicznymi a społecznymi. Te pierwsze są problemami wybranymi do badania przez socjologów, a te drugie są problemami będącymi przedmiotem troski społeczeństwa. Problemy społeczne można podzielić na jawne i ukryte. Ukryte problemy to takie niepożądane społeczne warunki, które są w sprzeczności z pewnymi wartościami i interesami grup lub warstw w społeczeństwie, ale nie są powszechnie rozpoznane jako takie[9].

Problemy występujące w społecznościach lokalnych, w poszczególnych sferach życia społecznego możemy podzielić na:

  • problemy społeczne w sferze pomocy społecznej (związane z bezrobociem, patologiami społecznymi, zapewnieniem opieki i pomocy dla dzieci i młodzieży, wsparciem rodzin, zapewnieniem opieki i wsparcia dla osób starszych i niepełnosprawnych);
  • problemy społeczne w sferze bezpieczeństwa publicznego (związane z poczuciem bezpieczeństwa mieszkańców, patologiami społecznymi, bezpieczeństwem drogowym, działalnością służb i szybkością reagowania: policji, straży, pogotowia, aktami wandalizmu na terenie gminy, interwencjami Policji w gminie – funkcjonowaniem posterunku, ilością funkcjonariuszy);
  • problemy społeczne w sferze ochrony zdrowia (pojawiające się w związku z kwestią dostępu do służby zdrowia, poziomu usług medycznych, różnorodnością ofert, rehabilitacją);
  • problemy społeczne w sferze edukacji (związane z ilością szkół, dostępem szkół dla dzieci i młodzieży, wyposażeniem szkół i kadr, zajęciami pozalekcyjnymi);
  • problemy społeczne w sferze aktywności społecznej i organizacji pozarządowych (związane z poziomem aktywności społecznej mieszkańców, relacjami między mieszkańcami, ilością organizacji pozarządowych oraz zakresem i jakością świadczonych przez nie sług, finansami w organizacjach pozarządowych);
  • problemy społeczne w sferze sportu (związane z poziomem aktywności fizycznej mieszkańców i ich kulturą fizyczną, ofertą gminy w zakresie sportu i kultury fizycznej, wyposażeniem gminy: stadiony, boiska, baseny, sale gimnastyczne, kluby sportowe);
  • problemy społeczne w sferze kultury (związane z ofertą kulturalną gminy, poziomem życia kulturalnego w gminie, dziedzictwem kulturalnym i ochroną dziedzictwa kulturalnego gminy).

            Polska jest krajem w którym występuje większość przedstawionych wyżej problemów społecznych. Transformacja i rozwój polskiej gospodarki w latach 1989 – 2004 wiązały się z występowaniem szeregu negatywnych zjawisk społeczno gospodarczych. Pojawiły się nowe problemy, nasiliły się inne, występujące dotychczas w ograniczonym zakresie. Wśród dominujących problemów społecznych występujących współcześnie w Polsce wymienia się przede wszystkim: bezrobocie, utrwalanie i rozszerzanie się ubóstwa, w tym ubóstwa dzieci, bezdomność, uzależnienia, przestępczość i przemoc. Problemy te wiążą się z wykluczeniem społecznym, dezintegracją społeczną, marginalizacją wielu wspólnot. Wśród wymienionych niekorzystnych zjawisk społecznych bezrobocie jawi się jako najważniejsza kwestia. Bezrobocie swym destrukcyjnym oddziaływaniem dotyka bowiem bezpośrednio nie tylko jednostkę czy rodziną, ale także całe społeczności, państwo. Wiąże się ono z pauperyzacją znacznej części społeczeństwa, w tym także dzieci, z szerokimi negatywnymi skutkami psychologicznymi. Stanowi również podłoże do występowania dysfunkcji o charakterze patologii społecznych.

[1] K. Olechnicki, P. Załęcki, Słownik socjologiczny, Graffiti BC, Toruń 1999, s. 164.

[2] S. Golinowska, I. Kopińska, Pomoc społeczna – zmiany i warunki skutecznego działania, Centrum Analiz Społeczno – Ekonomicznych, Warszawa 2002, s. 13.

[3] L. Miś, op. cit., s. 13.

[4] K. Frieske, Wstęp, w: Socjologia problemów społecznych. Teorie i rzeczywistość, Andrzej Tymowski (red.), Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 1987, s. 6 –7.

[5] A. Podgórecki, Patologia życia społecznego, WSiP, Warszawa 1969, s. 83.

[6] M. Mlicki, Procesy identyfikacji problemów społecznych, w: Socjologia problemów społecznych. Teorie i rzeczywistość, Andrzej Tymowski (red.), Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 1987, s. 13.

[7] Robert Sobiech, Profesjonalne, prospołeczne i propagandowe koncepcje problemów społecznych, w: Socjologia problemów społecznych. Teorie i rzeczywistość, Andrzej Tymowski (red.), Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 1987, s. 86.

[8] M. Mlicki, Procesy identyfikacji problemów społecznych, w: Socjologia problemów społecznych. Teorie i rzeczywistość, Andrzej Tymowski (red.), Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 198, s. 26 – 27.

[9] L. Miś, op. cit., s. 56.

Rola narkotyków w środowisku muzyków

Podobny [o tej historii można było przeczytać we wcześniejszym podrozdziale tej pracy – w tym wypadku licencjackiej] wlecz mniej tragiczny do Briana Jonesa los spotkał założyciela kolejnej legendarnej grupy- Pink Floyd. Pierwszy gitarzysta i wokalista Syd Barrett był autorem większości utworów pierwszego longplaya The Piper at the Gates of Dawn i wielkiego sukcesu zespołu. Wraz ze wzrostem popularności Pink Floyd stres i nadużywanie psychotropów wpłynęły negatywnie na zdrowie psychiczne Barretta. Dziwne stany frontmana jednoznacznie kojarzone były z narkotykami. Do pracy w zespole zatrudniono gitarzystę i wokalistę Davida Gilmoura, którego zadaniem było zastępowanie niedysponowanego Syda, którego zachowanie stopniowo stawało się nieprzewidywalne. Nieustanne zażywanie LSD spowodowało, że grając koncerty bezmyślnie zapatrzony w dal grał jeden akord lub rozstrajał instrument. Dalsza współpraca z muzykiem stawała się niemożliwa. Spekulowano zmianę: Gilmour- gitara i śpiew, Barrett- autorstwo tekstów. Jednak i na tym polu zdewastowny narkotykami dotychczasowy lider nie radził sobie, tworząc nieklarowne teksty. decyzją członków grupy Syd musiał odejść. Nagrał przy pomocy przyjaciół dwa solowe albumy, które jednak przeszły bez echa w muzycznym świecie. Wobec braku sukcesu Barrett zaszył się w odosobnieniu. Gilmour, Waters, Mason i Wright dedykowali mu w 1975 roku genialny album Wish You Were Here (Szkoda, że cię tu nie ma). Grupa, podobnie jak Rolling Stones, po odejściu założyciela święciła dalsze tryumfy pod batutą Rogera Watersa, stając się światową ikoną psychodelicznego rocka.  Wiele osób przypisuje Barrettowi schizofrenię maniakalno- depresyjną, którą pogłębiało zażywanie LSD. Nie odniósłszy solowego sukcesu Syd zamieszkał u swej matki w Cambridge zajmując się abstrakcyjnym malarstwem. Tam też zmarł 7 lipca 2006 roku wyczerpany cukrzycą i rakiem trzustki w wieku 60 lat.

Arras utkany z narkotykowych historii przypomina biografia amerykańskiego zespołu funky rocka Red Hot Chili Peppers. Jego muzycy kontakt ze środkami odurzającymi przeszli już w najmłodszych latach. Lider grupy, wokalista Anthony Kiedis po raz pierwszy zapalił marihuanę w wieku 11 lat, i to pod okiem ojca. Rok później przeszedł także inicjację seksualną w ramionach partnerki swego rodzica. Jeden z wielu gitarzystów Red Hotów, Dave Navarro zaczął szprycować się narkotykami w wieku 15 lat, po traumie wywołanej morderstwem matki i ciotki przez byłego przyjaciela matki.

Red Hot Chili Peppers datuje swój początek na rok 1983. O problemach narkotykowych grupy zaczęło być głośno w 1986 roku, podczas tournee. Uzależnieni od heroiny byli wszyscy członkowie. Skończył się okres radosnych eksperymentów z drugami, który miał swój początek jeszcze w szkole średniej. Zaczęło się przymusowe zwykłe ćpanie. Wszyscy amerykańscy dilerzy wiedzieli, że gdy Red Hoci zagoszczą w ich miastach, szykuje się dobry interes. Wpłynęło to oczywiście na jakość koncertów. Zdarzało się, iż Hillel Slovak znikał tuż przed występem, lub był tak odurzony, że nie miał sił ustać na scenie. Grali wówczas jako trio. Przestało się robić zabawnie. Slovak i Kiedis parokrotnie próbowali poddać się rygorom odwyku. za każdym razem bezskutecznie. O ile potrafili zagrać parę koncertów, to koncentracja podczas przygotowywania materiału do nowej płyty w studiu była tylko pobożnym życzeniem. W końcu jakimś cudem opracowali, nagrali i wydali trzeci album. Odbyli promujące ją tournee po Stanach i Europie, na których upłynął 1987 rok. Nowy 1988 rok miał być przełomowy… i był…

28 czerwca 1988 zespół miał rozpocząć pracę studyjną. Dzień wcześniej zmarł wycieńczony heroiną Hillel Slovak. Miał 26 lat. To był prawdziwy szok, bo Hillel jedyny kamuflował się biorąc narkotyki. Kiedis nigdy tego nie ukrywał- kupował i zażywał prochy na oczach przyjaciół. Ale po śmierci przyjaciela przerażony Anthony uciekł do Meksyku, nie będąc na pogrzebie przyjaciela. Do Kaliforni powrócił 1 sierpnia, czysty po miesięcznej detoksykacji. Zespół nie rozpadł się ale trzeba było uzupełnić skład, by natychmiast przystąpić do pracy. Zresztą problemy personalne w Red Hot Chili Peppers nie były niczym nowym. Przez 28 lat działalności grupy muzykowało w niej czternastu artystów. Zmarłego gitarzystę zastąpił o dekadę młodszy od pozostałych John Frusciante. Nowe dziesięciolecie rozpoczęło się kolizją z prawem na tle seksualnym. A to Anthony namawiał fankę do seksu oralnego, a to Flea i Chad napastowali tańczącą z nimi na scenie dziewczynę. W obu przypadkach sąd uznał winę muzyków. Nagrany w 1991 roku album Blond Sugar Sex Magik wielokrotnie zdobył miano platynowej płyty. Udane były koncerty promujące nowy krążek. Wraz z Peppersami grali Pearl Jam i Nirvana. W maju 1992 roku podczas trasy po Japonii zespół opuścił coraz mocniej uzależniony John Frusciante. Miał takie długi u dilerów, że grożono mu śmiercią. Wydane dwie solowe płyty nie rozwiązały problemów finansowych, dopiero sprzedanie kilku obrazów zażegnało niebezpieczeństwo porachunków z gangsterami. Po sześciu latach John powrócił do kolegów, by w 2009 roku rozstać się z grupą. W 2011 roku Red Hot wydali dziesiąty album I’m with you.

W 1991 roku pojawiła się w sklepach, a raczej szybko z nich znikała, najbardziej pożądana płyta lat dziewięćdziesiątych. Mowa tu o krążku Nevermind ikony muzyki grunge- Nirvany. Na wyjątkowy charakter grupy wpłynął jej charyzmatyczny lider- Kurt Cobain. Po zawrotnym sukcesie wszystkim trzem muzykom przysłowiowa woda sodowa uderzyła do głowy. Kurt zatracił się w narkotykach, zwłaszcza w heroinie. Kris Novoselic tęgo popijał, a Dave Grohl bez opamiętania oddawał się cielesnej rozpuście. Szybki styl życia szybko przesłonił to, czym zespół zasłynął, czyli muzykę.

W tym samym roku Cobain poznał swą przyszłą żonę, słynącą z ekscentrycznych zachowań wokalistkę zespołu Hole, Courtney Love. Niemal wszyscy obwiniają ją o śmierć męża i są przekonani, że zmieniła życie Kurta na gorsze.

Historia Nirvany obejmuje lata 1991- 1994, podczas których muzycy wspólnie nagrali trzy płyty. Podczas lat ogromnej popularności Kurt Cobain praktycznie nie rozstawał się z heroiną. Udokumentowane są przynajmniej dwa przypadki przedawkowania specyfiku, po których muzyk budził się otoczony opieką w szpitalu. Na krótko przed swą śmiercią rozpoczął szybko przerwaną terapię odwykową. Zmarł w wieku 27 lat 5 kwietnia 1994 roku w swej posiadłości w Seattle. Jego ciało zostało odnalezione po trzech dniach. W krwiobiegu obecna była heroina, której ilość przekraczała trzykrotnie śmiertelną dawkę u doświadczonego narkomana. Znaczna część czaszki była odstrzelona z broni śrutowej- strzelby z uciętą lufą, która leżała obok ciała. Oficjalna wersja śledztwa potwierdza samobójstwo, istnieją jednak tropy popierające tezę morderstwa, o które główną podejrzaną jest wdowa po artyście, rzekomo zamieszana także w śmierć swojej przyjaciółki z Hole, Kristen Pfaff, zmarłej na skutek przedawkowania heroiny dwa miesiące po samobójstwie Cobaina.

Tolerancja społeczeństwa wobec stylu życia artystów

     Co to znaczy być artystą? Czy jest to zawód czy powołanie? Są to pytania, na które sami artyści być może nie potrafią odpowiedzieć. Artysta różni się od nie- artysty przede wszystkim osobowością, tym, iż inaczej postrzega świat, inaczej go odczuwa, bardziej głęboko, a swą intuicję wyraża poprzez sztukę. Społeczeństwo różnie zapatrywało się na potrzebę istnienia człowieka twórczego. Sztuka jest dobrem, ale dobrem wyższego rzędu. Pojawia się dopiero tam, gdzie zaspokojone są już potrzeby podstawowe, dlatego też przez długi czas dostępna była tylko wybranym warstwom społecznym. pozostali nie widzieli uzasadnienia dla zawodu artysty. Jednakże nadszedł w końcu ten czas, gdy artyści mogli cieszyć się uznaniem społecznym. Wówczas to twórcy zaczęli uważać się za ludzi niezwykłych, których obowiązują inne prawa niż resztę społeczeństwa. Tak zrodziły się mity, które także dziś artyści sami podtrzymują, umacniają i rozwijają wokół własnej osoby. I co istotne- mity te są żywotne zarówno w kręgach twórców, jak i odbiorców.

Najwięcej mitów artysty zrodziła epoka romantyzmu i odwołujący się do jej filozofii modernizm. Za Marianem Golką możemy przytoczyć tu mit wyjątkowości, mit indywidualności, mit buntu, mit powołania, mit wolności, mit cierpienia, mit szaleństwa, mit bluźniercy czy mit samotności.[1]

Legend o artystach istnieje bardzo wiele. Najistotniejsze jest to, że każdy artysta tworzy swoją własną mitologię. Dochodzą do tego także zachowania publiczności, która aprobując lub odrzucając motywacje artystów przyczynia się do potwierdzenia pewnych wyobrażeń o ludziach sztuki. Postrzeganie artysty przez społeczeństwo doskonale oddają słowa niemieckiego pisarza noblisty Tomasza Manna: „Artysta podobny jest księciu, ponieważ jak on wiedzie żywot reprezentacyjny”.[2]

—-

[1] M. Golka, Socjologia artysty, Wydawnictwo Ars Nova, Poznań 1995, s. 68

[2] T. Mann, Doktor Faustus, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2008, s. 213

Telewizja i przemoc

Pod wpływem mass mediów zmieniły się wyobrażenia na temat czasu i przestrzeni, a także procesu komunikowania. Łatwość, dostępność i natychmiastowość informacji zapewnia człowiekowi możliwość orientacji we współczesnym świecie, powoduje zmiany w uznawanych dotąd wartościach w stosunkach międzyludzkich i zwyczajach, a także powoduje proces akceleracji i przyśpieszenia zmian w zakresie edukacji. To właśnie mass media stały się swoistym środkiem wychowawczym – źródłem wielorakich wiadomości i przeżyć wywierających wpływ na rozwijanie zainteresowań współczesnego kształtowanie postaw (Gajda J., Juszczyk S., Siemieniecki B., Wenta K., s.110).

Osobowość współczesnego pokolenia w coraz większym stopniu kształtowana jest przez wpływy i bodźce rozwojowe działające poza szkołą. Jesteśmy świadkami powstania nowej rzeczywistości wychowawczej, wśród której szczególne miejsce przypada mass mediom, głównie telewizji (Zając A., 1996, s.95).

Telewizja coraz częściej jest nieodłączną częścią naszego życia. Stąd też nieuchronnie wpływa na kształt i sposób funkcjonowania wielu ludzi w społeczeństwie (Hałaj J., Pietrzak H., 2000, s.56 ). Żyjemy w czasach, w których środki masowego przekazu wdzierają się w życie codzienne człowieka, narzucają mu swoją wszechobecność wszędzie: w domu, na ulicy, w szkole, środkach komunikacji, w miejscach pracy, odpoczynku (Hołyst B., 1989, s.505).

W miarę dorastania dziecka rozszerza się krąg oddziaływań wychowawczych. Najpierw jest to rodzina, która rozpoczyna długi proces przygotowania dzieci do życia poprzez kształtowanie określonych ról społecznych, systemu wartości, norm postępowania i niezależnie od swoich możliwości i warunków materialnych, kulturalnych, statusu społecznego, zaspokaja przede wszystkim potrzeby emocjonalne dziecka, potrzeby bezpieczeństwa i przynależności (Izdebska J., 1996, s.8). Stopniowo środowisko życia dziecka ulega rozszerzeniu, powiększa się ilość i zakres oddziaływujących bezpośrednio lub w sposób pośredni grup i instytucji (Trempała E., 1994). Wywierają ona określone zmiany w osobowości dziecka poprzez działania o bardzo różnym charakterze (Izdebska J., 1996, s.8). Środki masowego przekazu stały się obok rodziny i środowiska społecznego czynnikiem oddziaływania o bardo istotnym znaczeniu (Lipkowski O., 1980, s.60). Trzeba jednak dostrzegać wszystkie czynniki, które kształtują osobowość ludzką, w tym również sposób odbierania określonych treści przekazywanych przez środki masowe.

Przez wpływ rozumie się na ogół długotrwały proces, który przejawia się w szeregu nieraz bardzo trudno uchwytnych zmian dotyczących postaw, poglądów, ocen moralnych, estetycznych itp. (Gajda J., Juszczyk S., Siemieniecki B., Wenta K., s.110).

Należy rozgraniczyć trzy rodzaje wpływu, jaki film i telewizja wywierają na odbiorców. Wpływ natychmiastowy, czyli bezpośredni, wpływ kumulatywny oraz podświadomy. Wpływ bezpośredni wywierają poszczególne filmy oraz programy telewizyjne. Wpływ ten to bezpośrednie oddziaływanie na uczucia odbiorcy oraz intelektualne opracowanie obejrzanych treści. Wpływ kumulatywny działa na zasadzie drążenia. Każdy film czy program telewizyjny wywiera nieznaczny, prawie nieuchwytny wpływ, który następnie sumuje się, kumuluje z wpływem poprzednio obejrzanych filmów i programów telewizyjnych. Zbliżony do tego jest wpływ podświadomy. Widz może początkowo odrzucić postawy prezentowane mu na ekranie z powodu kontekstu, w jakim zostały ukazane. Okoliczności towarzyszące ulegają zapomnieniu, a napięcie uczuciowe   wywołane   przez   postawę   bohatera   utworu   tkwi nadal w odbiorcy (…). Istnieje także czwarty rodzaj wpływu. Szczególnie atrakcyjny   film lub program telewizyjny apelują do właściwości tkwiących w każdym człowieku, do skłonności do naśladownictwa (Kobolewska J., 1972, s.25).   Środki   masowego   przekazu   osłabiają   bowiem rzeczowy i osobowy kontakt młodzieży ze środowiskiem, powodują proces jej alienacji społecznej, sprzyjając kontaktowaniu się form zachowania, zainteresowań, postaw opartych na wzorach i bodźcach pochodzących nie z najbliższego otoczenia, lecz z odległych centrów kulturalnych dysponujących środkami masowego przekazu (Wroczyński R., 1979, s.240). Niewątpliwie, duży jest wpływ telewizji na formy zachowania się młodych ludzi, sposób bycia, ubiór, uczesanie, wygląd zewnętrzny, a także na taniec, sposób muzykowania i śpiewania (Lipkowski O., 1980, s.65). Ten rodzaj wpływu, szczególnie silny u dzieci i młodzieży, daje się również zauważyć u ludzi dorosłych, zwłaszcza młodych, w wieku 20-25 lat (Kobolewska J., 1972, s.25).

Dzieci nie posiadające wiedzy doświadczenia dorosłych, nie mające ukształtowanego systemu wartości i krytycznego myślenia, różne treści przedstawiane w filmach odbierają dosłownie, w sposób bardzo emocjonalny (Kiełtyka-Zając B., Góra K., Zając A., 1997, s.327).

Środki masowego przekazu wywierają również wpływ na kształtowanie się postaw, dostarczają wzorów, modeli postępowania (Filipczuk H., 1981, s.223). Z bohaterami filmowymi utożsamiają się zwłaszcza młodsze dzieci, starsze zaś przyjmują tylko niektóre cechy, godne naśladowania – chłopcy: siłę, odwagę, zaradność, spryt, sprawiedliwość itp., a dziewczęta wybierają urodę, delikatność uczuć, wysoką pozycję społeczną, życzliwość, opiekuńczość, siłę i odwagę (Gajda J., 1977, s.29).

Dziecko poświęca wiele czasu na oglądanie telewizji, naśladuje zachowanie   w   niej   oglądane,   rozwija   je i uogólnia na inne sytuacje. Z telewizji przejmuje zwyczaje, obyczaje i wzory zachowań, naśladuje ulubionych bohaterów w reakcjach uczuciowych, postawach społecznych (Zając A., 1996, s.105).

Telewizja   dostarcza   zarówno   wiele   treści   pozytywnych   jak i negatywnych. Duże zagrożenie niosą ze sobą nieprawidłowe wzorce zachowań prezentowane przez telewizję, które formą i treścią często nie odpowiadają rozwojowi małych odbiorców (Kiełtyka-Zając B., Góra K., Zając A., 1997, s.327). Negatywne wzorce osobowe prezentowane przez środki masowego przekazu mogą mieć szczególnie silny wpływ na kształtowanie się postaw młodzieży i aprobowane przez nią wartości ze względu na jej jeszcze nie w pełni ukształtowaną, a co za tym idzie – plastyczną osobowość (Hołyst B., 1989, s.472).

Telewizja wpływa na poglądy i postawy w wielu dziedzinach życia (Fryc-Piętak D., 1995, s.25). Jej wpływ jest poważny na przeżycia uczuciowe dzieci, a tym samym na ich rozwój emocjonalny. Na prezentowane treści, zwłaszcza w filmach dziecko reaguje bardzo żywo, smucą je przeżycia jednych bohaterów, śmieszą innych, a przerażają jeszcze innych.

Badania empiryczne dowodzą, że telewizja może wywołać u dzieci i młodzieży zaburzenia emocjonalne, bezsenność, nocne lęki, spadek zainteresowania szkołą, trudności w koncentracji uwagi na lekcji, utratę inicjatywy i kreatywności, przytępienie wyobraźni (Zając A., 1996, s.113).

Dziecko, które ogląda sceny budzące emocje negatywne, przede wszystkim lękowe, jest skłonne i w innych sytuacjach do reakcji lękowych. Działa tu utrwalanie wspomnieniowe oraz wyobraźnia. Nie zawsze przyznaje się do tego (z obawy, że rodzice nie pozwolą mu obejrzeć następnego filmu), często zresztą wpływ przeżytych emocji nie działa natychmiast. Później jednak dziecko boi się zostać samo w domu lub wyjść na klatkę schodową: zdaje się mu, że ktoś tam stoi, że się czai.

Jednak nie u wszystkich dzieci pod wpływem drastycznych scen filmowych wzrasta lękliwość. Niekiedy w wyniku oglądania wielu obrazów tego rodzaju następuje oswojenie z agresją i grozą (Filipczuk H., 1981, s.222).

Najbardziej niebezpieczne jest oddziaływanie mediów na poziom agresywności widzów. Twórcy programów w trosce o ich oglądalność starają się pokazywać wydarzenia spektakularne, wstrząsające i niezwykłe, co może prowadzić do przekonania, że zachowania agresywne są normalne i powszechnie przyjęte, a więc nie budzą poczucia winy. Działa tu mechanizm opisany przez psychologię społeczną społecznej słuszności, że ludzie, którzy są przekonani o jakimś postępowaniu, że „wszyscy tak robią”, dochodzą do wniosku, że zachowanie takie jest słuszne.

Agresywne dźwięki, migotający ekran powodują rozstrój systemu nerwowego i silnie zaburzają prawidłowy rozwój młodych widzów. Drastyczne treści programów telewizyjnych wzmagają napięcie nerwowe zaburzające poczucie bezpieczeństwa. Bierna obserwacja potęguje ten stan, nieprawidłowo dojrzewają uczucia społeczne. Oglądanie przez dzieci agresji na ekranie telewizji jest jakby jej aprobowaniem. Zachęca je do wyładowania agresji, którą tłumią, Gdy dzieci bardzo silnie się identyfikują z jakąś postacią, która jest agresywna, to ich agresja się nasila. Dziecko dowiaduje się, w jaki sposób można kogoś zabić, jaki cios jest najbardziej skuteczny. Bohaterowie filmów dla. młodych widzów są często uosobieniem różnych sił w walce dobra ze złem. Środkiem do osiągnięcia zwycięstwa jest często przemoc fizyczna, szybkość i sprawność reakcji. Badania dowiodły, że im więcej scen przemocy się ogląda, tym większe jest prawdopodobieństwo wystąpienia agresji (Kołodziejska D., 2002).

Wielokrotne oglądanie scen przemocy i krzywdy, początkowo wzruszające, z czasem staje się coraz bardziej obojętne, a ich widzowie obojętnieją wobec sytuacji przemocy, a także w życiu codziennym nie mając poczucia winy przy własnych agresywnych zachowaniach.

Problem wpływu oglądania scen agresji i przemocy   na   rozwój i wrażliwość dzieci i młodzieży oraz brutalizację życia społecznego poruszany   jest od wielu lat (Hołyst B., 1994, s.457). Dzieci uczą   się z telewizji nawet – bez nagradzania – zarówno postaw pożądanych społecznie jak i np. agresji (Kossowski P., 1999, s.66). Panuje przekonanie, że ujemne treści przedstawiane za pośrednictwem filmu i telewizji mogą niekorzystnie wpływać na odbiorcę, „mogą skłaniać jednostkę do popełnienia przestępstwa, dopomóc w wykształceniu się negatywnego systemu norm i wartości (Hołyst B., 1994, s.54).

W wyniku badań oddziaływania scen przemocy w telewizji i innych środkach   masowego przekazu na zachowania, wiedzę, emocje, postawy i system wartości odbiorców powstały teorie dotyczące ich wpływu. Można je sprowadzić do trzech stanowisk. Optymiści reprezentują teorię katharsis i uważają, że treści takie oddziałują pozytywnie (Gajda J., 1988, s.95). Zakłada ona, że przedstawianie przemocy w mediach prowadzi do spadku emocji i tendencji do zachowań agresywnych poprzez utożsamianie się widza z prezentowaną przemocą (Schneider H. J., 1992, s.92). Zwolennicy teorii katharsis czerpią założenia z klasycznej koncepcji psychoanalitycznej redukowania popędów za pośrednictwem wyobraźni. Filmy i telewizja są źródłem fantazji, która staje się zastępczą formą realizacji pożądanych zachowań czy osiągnięcia celów. Stwarza namiastkę poczucia zaspokojenia i zmniejsza popędy agresywne. Oglądanie scen zadawania obrażeń innym ma powodować u widzów zredukowanie agresywnych popędów. Prezentacja przemocy w telewizji stwarza agresywnym dzieciom i ludziom młodym   możność psychicznego rozładowania   agresywnych   impulsów i zaspokojenia fantazji w społecznie dopuszczalnej formie. Pesymiści, wychodząc z założenia behawioryzmu, ukazują negatywne ich oddziaływanie (Gajda J., 1988, s.95). Badacze prezentujący przeciwstawne stanowisko twierdzą, że czytanie bądź oglądanie scen przemocy, okrucieństwa, agresji wywiera na odbiorcach wysoce negatywny wpływ, a co za tym idzie, powinno się dążyć do wyeliminowania ze środków masowego przekazu sekwencji tego rodzaju (Hołyst B., 1989, s.375). Środki masowego przekazu oddziałują negatywnie, zwłaszcza na młodzież i prowadzą do pojawienia się zachowań agresywnych. Zwolennicy tej teorii nie mają wątpliwości co do tego, że istnieje zależność między agresją z ekranu a zachowaniem dzieci   i   młodzieży. Najmniej liczne i niewytrzymujące współczesnej krytyki jest stanowisko neutralne, według którego treści te nie wywierają żadnego wpływu (Gajda J., 1988, s.95). Środki masowego przekazu mogą tylko ugruntować istniejące już agresywne postawy i modele zachowań, natomiast nie są w stanie same przez się wywołać dotychczas nieobecnych skłonności agresywnych.

W konkluzji należy stwierdzić, że:

-oglądanie przemocy, agresji na filmie wywołuje reakcje agresji u widzów,

-obraz bólu, krwi, cierpień ofiary równie skutecznie jak widok samego agresywnego zachowania się pobudzał do agresji,

-osoby badane, które oglądały film z mocnymi scenami agresji wymierzały silniejszą karę za błędy w grupie kontrolnej niż osoby, które oglądają zgodną grę sportową,

-uczniowie, wobec których nie stosowano agresji werbalnej (nie obrażano godności osobistej), ale którzy oglądali emocjonalną scenę agresji fizycznej, wymierzali silniejszą karę niż uczniowie obrażani, wyśmiewani, lecz nie oglądający scen agresji (Król T., 2003).

Przez olbrzymi zasięg oddziaływania oraz różnorodność przekazywanych treści środki masowego przekazu dysponują ogromną siłą kształtowania osobowości człowieka (Hołyst B., 1989, s.507). Media przekazują młodzieży wartości, cele i standardy zachowań aprobowanych społecznie. To, jaki wpływ wywrą na młodego człowieka treści przekazywane przez filmy i telewizję zależy w dużej mierze od poczucia bezpieczeństwa bądź jego braku u danej jednostki, od tego, w jakich warunkach   dorastała,   na   ile   troskliwie   rodzice   zajmowali   się   nią w dzieciństwie oraz czy posiada jakieś moralne autorytety (Kurski J., 1994, nr 283).

Telewizja jest tym środkiem masowego przekazu, który najsilniej przeobraża dotychczasowe formy aktywności młodzieży i dorosłych, dlatego też w miarę gwałtownej ekspansji telewizji obserwujemy narastanie najpierw dyskusji, następnie badań nad jej wpływem, ujmowanych w różnorakich aspektach (Wroczyński R., 1979, s.233).

             Nie ma dziś wątpliwości, że telewizja ma ogromny wpływ na kształtowanie ludzkich postaw, poglądów i zachowań. Kontakt z telewizją jest kontaktem z człowiekiem bez ryzyka, gdzie widz ma nad nim pełną kontrolę; może płakać przy melodramacie, śmiać się przy komedii i umierać ze strachu przy horrorze. Bierne i bezpieczne uczestnictwo w nieprawdziwym telewizyjnym życiu zastępuje często bardzo problemowe kontakty z realnymi ludźmi.

Jednocześnie istnieją poważne przesłanki by sądzić, iż telewizja jest jednym z czynników odpowiedzialnych za rozwój agresywności u dzieci i młodzieży (Król T., 2003).

przypisy we wpisie z czerwca 2014

Czynniki i mechanizmy rozwoju osobowości

             Problematyka osobowości we współczesnej psychologii jest zagadnieniem centralnym. W badaniach nad osobowością poszukuje się wspólnych mechanizmów leżących u podłoża osobowości, a szczególnie u podstaw jej funkcjonowania.

Osobowość rozwija się od samego początku na gruncie pierwotnych mechanizmów popędowo – emocjonalnych, obejmujących takie stany, jak: pragnienie, głód, strach, przyjemność versus przykrość, których źródłem są określone doznania zmysłowe, płynące od bodźców z zewnątrz, jak i wewnątrz organizmu. Wszystkie te stany emocjonalno-popędowe, niezależnie od swojej specyfiki uwarunkowanej potrzebami jednostki, jakością bodźców czy też wywołującą je sytuacją, charakteryzują się zarazem specyficzną dla poszczególnych jednostek siłą, wielkością, szybkością, czasem trwania czy innymi cechami czasowymi zachowania.

             W każdym społeczeństwie funkcjonują pewne mechanizmy, według których kształtuje się osobowość człowieka. Chodzi przy tym o takie wykorzystanie tych mechanizmów, aby służyły one realizacji ideału wychowawczego (Rataj M., 1979, s.22).

Osobowość człowieka jest dynamiczna i podlega nieustannemu rozwojowi. Istnieją czynniki, które kierują procesem tego rozwoju. Szczególną ich aktywność można zaobserwować u człowieka w okresie dorastania i w wieku młodzieńczym.

Czynniki rozwojowe są to mechanizmy wewnętrzne u człowieka, które uruchamiają tak ilościowy, jak i jakościowy proces rozwoju, a także mają wpływ na jego ukierunkowanie. To właśnie mechanizmy rozwoju stanowią przedmiot działania sił zewnętrznych czy wewnętrznych (Kunowski S., 1993, s.185).

Współczesna nauka wyróżnia trzy grupy czynników:

a.)wewnętrzne (geniczne),

b.)zewnętrzne (środowiskowe),

c.) czynniki osobowościowe (duchowe).

Pierwsza z grup obejmuje dziedziczność biologiczną, wrodzoność pewnych cech nabytych w czasie prenatalnym oraz stany somatyczne organizmu tak w zakresie zdrowej równowagi procesów fizjologicznych, jak również w obrębie zaburzeń pod wpływem stresu życia.

Drugą grupę stanowią wszelkie wpływy zewnętrzne środowiska zarówno niezamierzone, jak też i celowe. Niezamierzone wpływy pochodzą z biosfery, w której przebywamy (klimat, krajobraz przyrodniczy, zwierzęta, rośliny) oraz ze środowiska lokalnego (wieś, miasto) celowe natomiast oddziaływania płyną ze środowiska społecznego (rodzina, szkoła, Kościół) oraz kulturalnego (prasa, radio, telewizja oraz przekazy multimedialne związane z techniką komputerową). Wszystkie te wpływy otoczenia i czynników zewnętrznych wytwarzają cechy nabyte jednostki ludzkiej, wyrażające się w jej postawach wobec życia i ludzi, w opiniach i przekonaniach, w przyzwyczajeniach i nawykach. Podstawę działania dla czynników zewnętrznych stanowi podatność człowieka na bodźce otoczenia fizycznego, jak obraz, dźwięk, zdarzenia, których jest on świadkiem oraz otoczenia społecznego, jak przykład, wzór postępowania, autorytet. Mniejsza lub większa podatność na wpływy zewnętrzne tworzy plastyczność rozwojową (Han-Ilgiewicz N., 1960, s.220), na którą składają się sugestywność, naśladownictwo i zwolennictwo, podporządkowujące człowieka autorytetowi i czynnikom środowiskowym. O ile dziedziczność pierwszej grupy czynników wewnętrznych jest stała, o tyle znów podatność na wpływy zewnętrzne i plastyczność rozwojowa dostosowują się do różnorodności czynników środowiskowych i tworzą nowy element nabywania zmiennego doświadczenia osobistego.

Trzecia, ostatnia grupa czynników mających wpływ na rozwój osobowości człowieka tworzy duchowość człowieka. Zjawiska duchowe są uznawane dziś przez wszystkie systemy współczesnego wychowania, chociaż zachodzą pewne różnice w ich ujmowania i interpretacji. Nie podlega jednak dyskusji fakt, że to właśnie czynniki osobowościowe duchowości wraz z ich rozumnością, wartościowaniem, wolnością, twórczością i religijną otwartością tworzą cechy gatunkowe człowieka (homo sapiens) i decydują ostatecznie o jego rozwoju, łamiąc i przeciwstawiając się konwergencji czynników wewnętrznych i zewnętrznych (Kunowski S., 1993, s.185 – 190).

             Powszechnie znana jest teoria czterech czynników pozostających we wzajemnych interakcjach, które wpływają na rozwój osobowości człowieka:

1)     wrodzone zadatki organiczne (anatomiczne i fizjologiczne)

2)     środowisko

3)     wychowanie i nauczanie

4)     własną aktywność człowieka (Chłopkiewicz M., 1987, s.149).

Wrodzone zadatki organiczne człowieka nie rozwijają się same przez się, lecz pod wpływem wielu czynników takich jak obcowanie z innymi ludźmi, wychowanie i nauczanie, własna aktywność człowieka. Ważna rola w kształtowaniu osobowości ludzkiej przypadka również środowisku zarówno w zakresie przekazywania wiedzy o świecie i jej interpretacji, jak kształtowania nawyków, wyobrażeń, odczuć itp. Dzięki środowisku osobowość ludzka gromadzi doświadczenie i kształtuje własną wrażliwość. Dzięki własnej aktywności człowieka rozwijają się jego zadatki organiczne, rozwijają myślenie, kształtują różnorodne kontakty ze środowiskiem. Wychowanie i nauczanie są równie ważnymi czynnikami kształtowania osobowości, jak poprzednio wymienione, a nawet zdaniem niektórych pedagogów – ważniejszym (Kobolewska J., 1972, s.47).

  1. Braun-Gałkowska M.: Oddziaływanie obrazów przemocy na psychikę, „Ethos” 1997, nr 40.
  2. Braun-Gałkowska M.: Wpływ telewizyjnych obrazów przemocy na psychikę, „Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze” 1995, nr 6.
  3. Braun – Gałkowska M.:Gry komputerowe a psychika dziecka. “Edukacja i Dialog” 1997, nr 9.
  4. Chłopkiewicz M.: Osobowość dzieci i młodzieży. Rozwój i patologia. WsiP, Warszawa 1987.
  5. Doroszewska J.: Pedagogika specjalna. Tom I, ZN im. Ossolońskich 1981.
  6. Filipczuk H.: Rodzina a rozwój psychiczny dziecka. Nasza Księgarnia, Warszawa 1981.
  7. Fontana D.: Psychologia dla nauczycieli. Wyd. Zysk i S – ka, Poznań 1995.
  8. Fryc – Piętak D.: Mass media a zachowania seksualne. “Wychowawca” 1995, nr 6.
  9. Gajda J., Juszczyk S., Siemieniecki B., Wenta K.: Edukacja medialna. Wyd. A. Marszałek.
  10. Gerstmann S.: Osobowość. PZWSz, warszawa 1970.
  11. Guthrie E. R.: Osobowość w świetle teorii uczenia się. Problemy osobowości motywacji w psychologii amerykańskiej. Wybór i opracowanie J. Reykowskiego, Warszawa 1964.
  12. Hałaj J., Pietrzak H.: Psychologia społeczna w praktyce. WSP Rzeszów 2000.
  13. Han-Ilgiewicz N.: Nieznośni chłopcy. Typy plastyczności psychicznej w diagnostyce szkolnej. Warszawa 1960, s. 220 ns.; M. Bates, Człowiek i jego środowisko (tłum. z ang.), Warszawa 1967.
  14. Hołyst B.: Kryminologia, Warszawa 1989.
  15. Hołyst B.: Kryminologia, Warszawa 1994.
  16. Izdebska J.: Rodzina – dziecko – telewizja. Szanse wychowawcze i zagrożenia telewizji. TRANS HUMANA, Białystok 1996.
  17. Kiełtyka – Zając B., Góra K., Zając A.: Semiotyczno – ergonomiczne uwarunkowania konstruowania ekranowych i komputerowych komunikatów wizualnych. [W:] Nowoczesne media w kulturze, mauce i oświacie. Red. W. Strykowski, A. Zając, UAM w Poznaniu – WSP w Rzeszowie – TARR, Tarnów 1997.
  18. Kobolewska J.: Środki masowego oddziaływania. CRZZ, Warszawa 1972.
  19. Kołodziejska D.: Telewizja wpływa na rozwój dziecka. “Edukacja i dialog” 2002, nr3.
  20. Kossowski P.: Dziecko i reklama telewizyjna. Wyd. Żak, Warszawa 1999.
  21. Król T.: Wpływ telewizji na zachowania agresywne dzieci i młodzieży. “Psychologia i Rzeczywistość” 2003, nr 1.
  22. Kunowski S.: Podstawy współczesnej pedagogiki. Warszawa 1993.
  23. Kurski J.: Przepraszam, czy tu zabijają. “Gazeta Wyborcza” 1994, nr 283.
  24. LaszkowskaJ.: Niebezpieczne gry z myszką. “Edukacja i Dialog” 2001, nr 4.
  25. Nuttin J.: Struktura osobowości. PWN, Warszawa 1968.
  26. Orlik J.: Prasa młodzieżowa na ryknku polskim, „Wychowawca” 2002, nr 6.
  27. Porębska M.: Osobowość i jej kształtowanie się w dzieciństwie i młodości. WsiP, Warszawa 1982.
  28. Przetacznik – Gierowska M., Makiełło – Jarża G.: Podstawy psychologii ogólnej. WSziP, Warszawa 1989.
  29. Rataj M.: Szkoła – dzieci – rodzice. CRZZ, Warszawa 1979.
  30. Reber A. S.: Słownik psychologii. Wyd. Naukowe Scholar, Warszawa 2000.
  31. Reykowski J.: O rozwoju osobowości. “Psychologia Wychowawcza” 1976, nr 3.
  32. Robinson P., Tamosaitis N., Spear P., Soper V.: Cyberseks. Warszawa 1995.
  33. Roszkiewisz I.; Psychologia rozwojowa dla rodziców. Młodszy wiek szkolny. Wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1983.
  34. Schneider H. J.: Zysk z przestępstwa. Warszawa 1992.
  35. Sokół Z.: Międzynarodowe czasopisma młodzieżowe w Polsce (1990-1995), „Poradnik Bibliotekarza” 1997, nr 2.
  36. Szewczuk W.: Psychologia. Zarys podręcznikowy. WsiP, Warszawa 1966.
  37. Wiśniewski Cz.: Kształtowanie osobowości. “Edukacja i Dialog”, 1998, nr3.
  38. Wroczyński R.: Pedagogika społeczna. PWN, Warszawa 1979.
  39. Zając A.: Wychowawcze aspekty filmów animowanych emitowanych przez polskojęzyczną telewizję. [W:] Media w kulturze, nauce i oświacie. Red. W. Strykowski i A. Zając, UAM w Poznaniu – WSP w Rzeszowie – TARR, Tarnów 1996.
  40. Ziemska M.: Rodzina a osobowość. Wyd. Wiedza Powszechna, Warszawa 1979.
  41. Żebrowska M.: Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży. PWN, Warszawa 1986.

Podmioty niepaństwowe polityki społecznej

Niepaństwowe podmioty polityki społecznej, czyli tak zwany trzeci sektor, stanowią organizacje pozarządowe (NGO, non-governmental organisations), często określane mianem organizacji woluntarystycznych i obywatelskich[1]. Organizacje pozarządowe uzupełniają działalność państwa, zwłaszcza w środowisku lokalnym, w wyrównywaniu różnic społecznych i szans życiowych obywateli czy też grup społecznych. Z uwagi na to, iż są podejmowane oddolnie, charakteryzują się dobrą znajomością potrzeb, warunków, zasobów i trudności danej społeczności.

Do niepublicznych, czyli pozarządowych, podmiotów polityki społecznej należą między innymi:

a)      fundacje. Posiadają one osobowość prawną, powoływane są „do prowadzenia działalności w określonym zakresie w dziedzinie kultury, nauki, ochrony środowiska lub świadczeń społecznych na zasadzie niedochodowej”[2]. Środki finansowe fundacja czerpie z majątku własnego, ofiarności publicznej oraz działalności gospodarczej. Podstawowymi cechami fundacji są[3]:

  • cel jej powstania,
  • jasne określenie fundatorów (zarówno osób fizycznych jak i prawnych),
  • majątek własny,
  • osobowość prawna (wpis do rejestru fundacji),
  • nadzór nad fundacją przez sąd, który rejestrował działalność;

b)      stowarzyszenia. Irena Lepalczyk uważa, że stowarzyszenie stanowi „formalną grupę osób zidentyfikowanych z jego celami i zadaniami, połączonych wspólna więzią o charakterze przedmiotowym, której treścią jest dążenie do realizacji wspólnego obywatelskiego zadania, wynikającego z potrzeb mikro- lub makrośrodowiska społecznego, potrzeb aktualnych lub przewidywalnych. Dla realizacji swoich zadań statutowych stowarzyszenia podejmują w różnym zakresie działalność oświatową, która może być ukierunkowana na członków i osoby związane ze stowarzyszeniem (…)”[4]. „W ujęciu prawniczym stowarzyszenie jest dobrowolnym, samorządnym zrzeszeniem ludzi pragnących wspólnie realizować cele o charakterze niezarobkowym. Może ono wypowiadać się w sprawach publicznych i prowadzić działalność gospodarczą, przeznaczając uzyskiwane dochody wyłącznie na finansowanie zadań statutowych”[5];

c)      grupy wsparcia. Trudno jednoznacznie zdefiniować to pojęcie. Grupa wsparcia to między innymi grupa, której głównym celem jest „pomaganie swoim członkom w radzeniu sobie za stresującymi zdarzeniami w życiu oraz rewitalizacja ich zdolności radzenia sobie, by bardziej efektywnie adaptowali się do tych zdarzeń i w przyszłości mogli sobie z nimi radzić lepiej”[6]. Z psychologicznego punktu widzenia grupa wsparcia jest ‘uznawana za jedna z form pomocy psychologicznej. Jest to grupa równoprawnych uczestników spotykających się w celu wzajemnego zapewnienia pomocy i oparcia w radzeniu sobie z własnymi problemami, w udoskonalaniu swoje psychicznego funkcjonowania i zwiększaniu skuteczności własnych działań; przy czym źródłem tej pomocy jest wzajemny wysiłek, umiejętności i wiedza członków, często o podobnych kolejach losu i doświadczeniach życiowych”[7]

W niniejszym opracowaniu chciałam skupić się na jednym zagadnieniu dotyczącym polityki społecznej, a mianowicie na polityce rodzinnej.

——–

[1] Red. G. Firlit-Fesnak i M. Szylko-Skoczny, Polityka społeczna. Podręcznik akademicki, Wydawnictwo naukowe PWN, Warszawa 2007 r., s. 96-97.

[2] Red. D. Lalak, T. Pilch, Elementarne pojęcia pedagogiki społecznej i pracy socjalnej, Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa 1999, s. 91.

[3] Tamże.

[4] Red. I Lepalczyk, Stowarzyszenie społeczne jako środowisko wychowawcze, PWN, Warszawa 1974, s. 7.

[5] Red. D. Lalak, T. Pilch, dz. cyt., s. 285.

[6] Cyt. za J. Szmagalski, w: red. D. Lalak, T. Pilch, Elementarne pojęcia pedagogiki społecznej i pracy socjalnej, Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa 1999, s. 95.

[7] B. Dobrzańska-Socha, Propozycja profesjonalnego prowadzenia grup wsparcia, „Nowiny psychologiczne” 2/1992, s. 78.